Pawłowski Kamiński Skromak kontra Clifford Chance w procesie tramwajowym

679
Tramwaje wróciły do Olsztyna po ponad 50 latach (www.wo24.pl)

Gdańska kancelaria Pawłowski Kamiński Skromak reprezentuje władze Olsztyna w sądowym procesie wytoczonym miastu przez hiszpańską firmę budowlaną FCC Construcción, po stronie której występuje kancelaria Clifford Chance.

W rozpoczętym pod koniec września 2016 r. procesie hiszpańscy budowniczowie żądają od władz miejskich 320 mln zł odszkodowania za zerwanie kontraktu na budowę linii tramwajowych. Z kolei w powództwie wzajemnym  miasto domaga się od Hiszpanów od 37 do prawie 130 mln zł rekompensaty kosztów znalezienia nowych  wykonawców do dokończenia inwestycji.

Po stronie  FCC Construcción w procesie występują adwokaci Michał Drwal i Monika Diehl z praktyki rozwiązywania sporów kancelarii Clifford Chance. Dla magistratu Olsztyna sprawę prowadzi zespół prawników kancelarii Pawłowski Kamiński Skromak pod kierownictwem adwokata Marcina Skromaka, który jest pełnomocnikiem w sądzie.

Spór wynikł z kontraktu na wykonanie w Olsztynie od podstaw linii tramwajowych w formule „zaprojektuj i zbuduj”. Miasto podpisało go w 2011 r. z wyłonioną w przetargu firmą FCC Construcción. Wartość kontraktu wynosiła 250 mln zł. Po dwóch latach, na początku sierpnia 2013 r., ratusz wypowiedział umowę uzasadniając, że Hiszpanie nie dotrzymują terminów. Linie tramwajowe, zajezdnie oraz związane z inwestycją przebudowy ulic dokończyły inne firmy, wyłonione w kolejnych przetargach.

Proces może być długi i skomplikowany. Zadaniem sądu jest ocenić  zaangażowanie hiszpańskiej firmy w realizację kontraktu i czy były podstawy do jego wypowiedzenia. Jak relacjonuja media, w Sądzie Okręgowym w Olsztynie odbyły się już trzy rozprawy, a w sprawie jest 15 tys. stron akt i do przesłuchania kilkudziesięciu świadków.

Hiszpanie twierdzą, że Olsztyn nie miał prawa do rozwiązania umowy, ponieważ to ratusz odpowiadał za przedłużenie procesu inwestycyjnego, wynikłe m.in. z opóźnienia w projektowaniu linii. Gdyby umowy nie zerwano, budowa byłaby dokończona w terminie, po nadrobieniu zaległości. Według władz miejskich natomiast wypowiedzenie kontraktu było uzasadnione, ponieważ firma po prostu nie była w stanie zrealizować inwestycji. Zamiast zaplanowanych 65 proc. prac wykonano zaledwie 6 proc.

Pełnomocnik FCC Construcción Michał Drwal mówił podczas pierwszej rozprawy o okolicznościach, za które firma  nie  odpowiada, a które znacząco wydłużyły proces projektowania, m.in. o zmianie oczekiwań ze strony miasta, kryteriów, a także terminów wykonania poszczególnych zadań.

Natomiast reprezentujący Olsztyn Marcin Skromak powiedział, że w chwili zerwania kontraktu Hiszpanie wykonali prace tylko za ok. 15 mln zł. Firma miała nie prowadzić robót budowlanych, nie dotrzymywać deklaracji odnośnie do zaangażowania ludzi i sprzętu.

Od grudnia 2015 r. mieszkańcy Olsztyna mogą korzystać z tramwajów jeżdżących na trzech liniach łączących południowe dzielnice miasta z dworcem kolejowym, Starym Miastem i Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim.  Budowa linii tramwajowych była częścią projektu usprawnienia komunikacji miejskiej, w ramach którego zbudowano też pasy jezdni przeznaczone wyłącznie dla autobusów miejskich i zaprojektowano inteligentny system sterowania ruchem ulicznym. Koszt całej inwestycji wyniósł 497 mln zł, z czego ponad 350 mln zł pokryło dofinansowanie UE.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl