Wardyński i Wspólnicy w strasburskiej sprawie o adres pozwanego

756
Siedziba Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu

Kancelaria Wardyński i Wspólnicy jest zaangażowana pro bono w postępowaniu przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka przeciwko Polsce. Trybunał bada, czy w sytuacji, kiedy sąd zwraca powodowi pozew, w którym nie ma adresu pozwanego, nie dochodzi do naruszenia praw człowieka.

Jednym z nich, o którym w art. 6 ust. 1 europejskiej konwencji praw człowieka, jest prawo do rzetelnego procesu sądowego.

Chodzi o sprawę Orłowski przeciwko Polsce – Helsińska Fundacja Praw Człowieka poinformowała w lipcu 2016 r., iż  przedstawiła w tej sprawie tzw. opinię przyjaciela sądu (amicus curiae to według Wikipedii osoba lub organizacja, która nie jest stroną sprawy, ale z własnej inicjatywy przedstawia sądowi swoją opinię prawną na jej temat, aby wspomóc go w rozstrzygnięciu). W pracę nad opinią zaangażowana była pro bono kancelaria Wardyński i Wspólnicy.

W opinii omówiono praktyczne problemy z uzyskaniem przez powodów dostępu do informacji o adresie osoby fizycznej. Można ją uzyskać w Centrum Personalizacji Dokumentów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jednak nie zawsze jest to łatwe. Według Fundacji Helsińskiej nie do końca jasne są kryteria oceny przez organ administracji, czy osoba wnioskująca o dostęp do informacji adresowych posiada w tym interes prawny. Poza tym CPD nie wyszuka adresu, jeżeli wnioskodawca nie poda wystarczających danych umożliwiających identyfikację osoby.

Jak ocenia adwokat Łukasz Lasek z kancelarii Wardyński i Wspólnicy, w wielu wypadkach pozwany nosi takie samo imię i nazwisko, jak co najmniej kilka innych osób w Polsce. Jego zdaniem, w takiej sytuacji CPD nie udzieli informacji o adresie, jeżeli nie otrzyma dodatkowych, indywidualizujących pozwanego danych. Jeśli powód ich nie ma, to zainicjowanie postępowania sądowego może okazać się znacznie utrudnione – twierdzi prawnik.

Odmowa udzielenia informacji adresowej następuje w formie decyzji ministra, która podlega kontroli sądu  administracyjnego, jednak postępowanie  w takiej sprawie może być długotrwałe, a w tym czasie roszczenie cywilne może się przedawnić – argumentuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Fundacja opisała również w opinii wybrane rozwiązania z innych państw regulujące obowiązek podania adresu pozwanego w piśmie rozpoczynającym sprawę w sądzie cywilnym. Wymogu takiego nie przewiduje np. prawo hiszpańskie – powód musi tylko podać sądowi możliwie jak najwięcej informacji o stronie przeciwnej. W Irlandii, jeżeli powód nie jest w stanie podać adresu przeciwnika procesowego, musi udokumentować, co zrobił, żeby go zdobyć. Wskazania adresu pozwanego wymaga angielska procedura cywilna, jednak jak wyjaśnia Michał Kopczyński, prawnik z Fundacji Helsińskiej, takie dane  osób fizycznych dostępne są w brytyjskim tzw. rejestrze wyborczym.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl