Kancelaria Drzewiecki Tomaszek i Wspólnicy reprezentowała „frankowca” w wygranym w pierwszej instancji procesie z mBankiem o waloryzację kredytu.
Jak poinformowała kancelaria, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia 29 kwietnia 2016 r. w precedensowym wyroku uwzględnił powództwo reprezentowanego przez jej prawników kredytobiorcy przeciwko mBankowi w sprawie kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego.
Sprawa dotyczyła kredytu hipotecznego wziętego w 2006 r. w wysokości 130 tys. zł, który po 10 latach spłacania wskutek wzrostu kursu franka wzrósł do 160 tys. zł. W lipcu 2015 r. kredytobiorca złożył pozew o zwrot części zapłaconych rat twierdząc, że zasady ustalania ich wysokości są nieprecyzyjne.
Abuzywny charakter klauzuli waloryzacyjnej stosowanej przez mBank w umowach kredytu zawieranych z konsumentami został zresztą już wcześniej stwierdzony wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z grudnia 2010 r. Z kolei Sąd Najwyższy w uchwale z listopada 2015 r. stwierdził, że wpisanie postanowienia umownego do rejestru klauzul niedozwolonych oznacza, że jest ono bezskuteczna również w konkretnych umowach stosowanych przez przedsiębiorcę, którego dotyczył wpis.
Zadaniem sądu w tej konkretnej sprawie było rozstrzygnąć, jakie są skutki prawne uznania jej za nieważną od początku jej obowiązywania w umowie.
Sąd orzekł, że postanowienia umowy o kredyt dotyczące przeliczania jego kwoty i rat na walutę obcą (tzw. klauzula waloryzacyjna) są niedozwolone, ponieważ bank nie określił sposobu ustalania kursu i dopuścił, że będzie to czynił jednostronnie. W konsekwencji sąd uznał, że ustalona w ten sposób waloryzacja kredytu do waluty obcej nie wiąże kredytobiorcy i nakazał bankowi zwrot – jako świadczenia nienależnego – kwoty 18,9 tys. zł odpowiadającej różnicy między pobranymi przez bank ratami spłaty a ratami, które miał prawo pobrać, gdyby nie stosował niedozwolonej klauzuli.
Według kancelarii Drzewiecki Tomaszek i Wspólnicy „jest to prawdopodobnie pierwszy wyrok w Polsce, w którym z tego tytułu zasądzono świadczenie pieniężne na rzecz konsumenta – i to w pełnej żądanej wysokości”.
De facto sąd orzekł, że kredyt indeksowany we frankach należy przewalutować na złote – jako że był wypłacony w złotych nie mógł być przeliczany na franki, tak samo jak miesięczne raty, według aktualnego kursu szwajcarskiej waluty.
Ireneusz Walencik











