Londyńskie biuro brytyjskiej kancelarii Clifford Chance planuje zlikwidować do 50 nieprawniczych stanowisk pracy, które mają zastąpić algorytmy tzw. sztucznej inteligencji (Artificial Intelligence – AI ).
Poinformował o tym ekonomiczny dziennik „Financial Times”, któremu Clifford Chance potwierdziła, że zredukuje etaty w działach usług biznesowych (back office ) w Londynie. Firma poinformowała ok. 550 pracowników nieprawniczego personelu biura, że może to dotyczyć nawet 50 stanowisk, czyli ok. 10 proc. stanu, z takich działów wsparcia biznesu jak finanse, kadry czy informatyka. Według „FT”, zakres obowiązków kolejnych 35 pracowników może się zmienić. Owe redukcje i zmiany mają wynikać ze zwiększonego wykorzystania w biurze systemów sztucznej inteligencji, a z drugiej strony – z ograniczonego zapotrzebowania na niektóre usługi. Firma zdecydowała też o skierowaniu zwiększonej ilości pracy tego rodzaju do swoich tańszych centrów obsługi biznesu w Indiach (dwóch) i Polsce. Latem 2024 r. Clifford Chance poinformowała o otwarciu firmowego globalnego centrum operacyjnego w Warszawie.
Jak informuje brytyjski internetowy portal prawniczy „The Global Legal Post”, decyzja firmy zapadła po osiągnięciu dobrych wyników finansowych w ubiegłym roku. Nie dotyczy samych prawników, mimo to jest uznawana za efekt presji na efektywność, jaką odczuwają firmy prawnicze w obliczu wzrostu kosztów i konkurencji na rynku oraz ze strony klientów oczekujących korzystania ze sztucznej inteligencji do świadczenia usług prawnych szybciej i taniej. Kancelarie przyuczają na razie prawników do pracy z automatycznymi narzędziami AI przy takich zadaniach jak przeglądanie dokumentacji, due diligence, sporządzanie projektów dokumentów prawnych, analizy rynku.
Sztuczna inteligencja to, według Wikipedii, dział informatyki zajmujący się tworzeniem modeli zachowań inteligentnych oraz programów i systemów symulujących te zachowania. Termin utworzył John McCarthy w 1956 r. definiując go jako „konstruowanie maszyn, o których działaniu dałoby się powiedzieć, że są podobne do ludzkich przejawów inteligencji”. Ma dwa podstawowe znaczenia: jako inteligencja realizowana w procesie inżynieryjnym, a nie naturalnym; jako nazwa technologii i dziedzina badań naukowych informatyki czerpiąca z osiągnięć neurologii, matematyki, psychologii, kognitywistyki i filozofii. Głównym zadaniem badań nad sztuczną inteligencją w drugim znaczeniu jest konstruowanie maszyn i programów komputerowych zdolnych do realizacji wybranych funkcji umysłu i ludzkich zmysłów niepoddających się algorytmizacji numerycznej, takich jak podejmowanie decyzji w warunkach braku wszystkich danych; analiza i synteza języków naturalnych; rozumowanie logiczne/racjonalne.
Praca umysłowa (biurowa) ludzi jest uznawana za zagrożoną postępami w unowocześnianiu systemów sztucznej inteligencji. Przełomem ma być stan, w którym będą one mogły wykonywać część zadań pracowników ludzkich szybciej i co najmniej tak samo dokładnie. Eksperci uważają, że przedsiębiorstwa będą decydować się na zatrudnianie mniejszej liczby ludzi, gdy systemy staną się zdolne do wykonywania ich pracy w sposób autonomiczny. Na przeszkodzie temu mogą jednak stanąć problemy z rekrutacją specjalistów, którzy mieliby AI rozwijać i ulepszać. Wymagane są bowiem do tego ponadprzeciętne (a więc nieczęste) predyspozycje osobowe (zdolności) i specyficzne kompetencje, niełatwe do osiągnięcia. Na rynku może zabraknąć potrzebnej siły wykwalifikowanych inżynierów. Innym ograniczeniem rozwoju mogą być rosnące ceny prądu. Systemy AI zużywają ogromne jego ilości w swoich działaniach, co w przyszłości może skutkować niedoborem podaży energii elektrycznej i wzrostem jej kosztów.
Opracowanie: Ireneusz Walencik











