Rozwód po francusku, czyli zamiast sądu – szybki akt notarialny

1621

Od stycznia 2017 r. notariusze we Francji mają nowe uprawnienia zawodowe. Mogą spisywać umowy rozwodowe.

Jeśli oboje małżonkowie zgadzają się na rozwiązanie małżeństwa, nie muszą już iść z tym do sądu. W przypadku le divorce par consentement mutuel (rozwodu za obopólną zgodą) wystarczy wizyta w kancelarii notarialnej. Będzie szybciej – wszystko potrwa tylko kilka tygodni zamiast około czterech miesięcy w sądzie – i prościej. Choć nie taniej.

Bez sądu

Dotychczas sprawy rozwodowe „za porozumieniem stron” przeprowadzali sędziowie do spraw rodzinnych. Teraz będą się nimi zajmować tylko wtedy, jeśli wniesie o to niepełnoletnie dziecko rozwodzącego się małżeństwa tudzież, jeżeli jeden z małżonków jest pod ochroną środków prawnych. Oczywiście nadal w gestii sądów pozostają sprawy rozwodowe z elementem spornym (chodzi o trzy stany: zawinione poważne lub powtarzające się naruszenie obowiązków wynikających z małżeństwa, czyniące dalsze współżycie nieznośnym – np. przypadek przemocy w rodzinie; sytuacja, gdy mąż i żona zgadzają się co do rozwodu, ale nie co do jego konsekwencji; ostateczne zerwanie więzi małżeńskiej – np. przypadek zdrady).

Przymus adwokacki

O rozwód za obopólną zgodą przed notariuszem (chez le notaire) można wnieść wówczas, gdy małżonkowie zgadzają się na zakończenie małżeństwa i jego skutki dotyczące podziału majątku, władzy rodzicielskiej, alimentów i dodatku wyrównawczego.

W kancelarii notarialnej obowiązuje przymus adwokacki – małżonków chcących się rozwieść polubownie muszą reprezentować adwokaci. Ich udział ma zagwarantować, aby w notarialnym akcie rozwodowym były należycie uwzględnione interesy obojga. Chodzi też o przypilnowanie zgodności umów o rozwód z prawem, w tym zwłaszcza rodzinnym – przykładowo ani mąż-ojciec, ani żona-matka nie  może w takiej umowie skutecznie zrzec się władzy rodzicielskiej nad wspólnym dzieckiem. Dotychczas tę funkcję kontrolną w sprawach rozwodowych pełnili sędziowie – 80 proc. postępowań  obywało się bez adwokatów.

Prawnik, który w imieniu jednego z małżonków przygotowuje projekt umowy rozwodowej, musi go wysłać drugiemu listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Od złożenia projektu aktu rozwodowego u notariusza do podpisania go przez małżonków musi minąć 15 dni. To okres obowiązkowej karencji, w którym każda ze stron może wycofać swoją zgodę na rozwód (w takim wypadku z inicjatywy tej drugiej, która dalej go chce, sprawa może trafić do sądu). Zarejestrowanie aktu notarialnego nadaje moc wykonawczą umowie rozwodowej.

Rozwodowa umowa

Jak napisał korespondent Polskiej Agencji Prasowej w Paryżu, zwolennicy tej rewolucyjnej reformy prawa rodzinnego twierdzą, że „mieści się ona w logice systemu, gdyż rozwód stał się obecnie umową podobną do innych”. Podstawowym argumentem za jej przyjęciem miało być zapchanie sądów i długie terminy rozpatrywania spraw. Według danych statystycznych, w 2015 r., we Francji orzeczono 124 tys. rozwodów, z czego 66 tys. (53 proc.) za zgodą małżonków.

W opinii przeciwników zmiany, ułatwienie rozwodów może okazać się niekorzystne np. dla małżonka pozostającego w materialnej zależności od drugiego. Przeciw reformie była większość prawników – adwokatów i sędziów. Ci ostatni apelowali, by ograniczyć ją do par bezdzietnych, obawiając się sytuacji, w których rodzice uzgadniając np. sprawę wspólnej opieki nad dzieckiem, nie wezmą pod uwagę jego potrzeb, co dotychczas sędzia mógł skorygować. Boją się także pośpiesznie przygotowywanych umów, co sprawi, że już rozwiedzeni małżonkowie i tak będą zwracać się ze powstałymi na ich tle sporami do sądów.

Episkopat francuskiego Kościoła Katolickiego krytykował reformę jako godzącą w dobro rodziny i społeczeństwa, twierdząc, że osłabi prawną ochronę słabszych – dzieci lub współmałżonków. Przedstawiciele organizacji i stowarzyszeń rodzinnych protestowali z kolei wobec obciążania dzieci decyzjami, by rozwód rodziców odbył się w sądzie. Aude Mirkovic ze stowarzyszenia „Famille et Liberte” (Rodzina i Wolność) oświadczyła, że „choćby jeden krok na rzecz uratowania małżeństwa byłby dla dziecka co najmniej równie korzystny, jak wszystkie wysiłki, by chronić je w wypadku rozwodu”.

Za reformą opowiedziała się jednak większość dorosłych Francuzów – 67 proc. optowało na rzecz rozwodu bez sędziego.

Zaakceptowali też fakt, że koszt rozwodu polubownego znacząco wzrośnie. Nie tylko z powodu wynagrodzenia obowiązkowego adwokata (ci oferują swoje usługi za 1 tys. euro), lecz także z powodu opłaty notarialnej za zarejestrowanie umowy rozwodowej strony muszą zapłacić  50 euro. Rozwody sądowe były zwolnione z opłat.

Opracowanie: Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl