Peterka Partners świętuje 25-lecie działalności, otwierając jednocześnie nowe biura w Lubljanie i Rzeszowie. Jubileusz stał się okazją do wyjątkowego, międzynarodowego team buildingu w Burgas w Bułgarii, który zgromadził ponad 160 osób z 10 biur w dziewięciu krajach. O założeniach globalnej wizji, programie merytorycznym oraz ogromnym zapleczu organizacyjnym wydarzenia rozmawiamy z Anną Dzienio, Marketing Managerem w Polsce, oraz Magdaleną Oleszycką, Dyrektorem ds. Projektów Business Development i Marketingu grupy Peterka Partners.
„Od lokalnej kancelarii do silnej marki CEE” – globalna wizja Peterka Partners
25 lat działalności to symboliczny moment dla każdej organizacji. Co było dla was najważniejszym założeniem tego jubileuszowego projektu?
Magdalena Oleszycka: Od samego początku ideą przyświecającą budowaniu Peterka Partners było stworzenie organizacji opartej na długofalowej wizji, a nie krótkoterminowych celach. Jubileusz 25-lecia nie miał być wyłącznie celebracją przeszłości, lecz przede wszystkim potwierdzeniem naszej gotowości na kolejne dekady rozwoju w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Anną Dzienio: Organizacja pięciodniowego team buildingu dla całego zespołu była naturalnym elementem tej strategii. Chcieliśmy spotkać się w pełnym, międzynarodowym składzie, wzmocnić relacje między zespołami, ale też jasno pokazać, że Peterka Partners to dziś jedna, spójna organizacja – niezależnie od kraju czy lokalnego rynku. Pierwszy taki event zorganizowaliśmy w Sopocie, w Polsce, ten w Burgas w Bułgarii był jego kontynuacją.
Wydarzenie zbiegło się także z otwarciem nowych biur.
Anna Dzienio: Tak, to był bardzo ważny moment. Otwarcie biur w Lubljanie oraz w Rzeszowie to kolejny krok w realizacji strategii regionalnej naszej firmy. Rzeszów ma dla nas szczególne znaczenie – to dynamicznie rozwijający się ośrodek biznesowy i technologiczny, a jednocześnie naturalny punkt styku rynków Europy Zachodniej i Wschodniej. Dlatego nasz zarząd kładł nacisk na to, aby jubileuszowe spotkanie nie było wyłącznie wydarzeniem integracyjnym, ale platformą do rozmów o przyszłości, innowacjach i współpracy transgranicznej.
W jakim języku się porozumiewaliście?
Magdalena Oleszycka: Naturalnym językiem roboczym był angielski, który pełni funkcję języka wspólnego w całej organizacji. Oczywiście w kuluarach słychać było wiele języków narodowych, co tylko podkreślało różnorodność naszego zespołu. Z perspektywy projektowej kluczowe było jednak to, że wszystkie warsztaty, prezentacje i sesje robocze były prowadzone w jednym, wspólnym języku, co pozwoliło zachować spójność komunikacji. Oczywiście z Anną porozumiewałyśmy się w języku polskim, ponieważ tak się złożyło, że obydwie jesteśmy Polkami.
Program wydarzenia wyróżniał się na tle typowych spotkań integracyjnych. Jaka była jego idea?
Magdalena Oleszycka: Od początku zakładałyśmy, że to nie może mieć charakteru „event dla eventu”. Przez dwa przedpołudnia prowadziliśmy intensywne sesje robocze, prezentacje przygotowane przez zespoły z różnych biur oraz warsztaty, które realnie angażowały wszystkich uczestników.
Anna Dzienio: Przygotowałyśmy pełną treść merytoryczną – od strategicznych prezentacji, przez materiały wideo, aż po główną prezentację wygłaszaną przez zarząd. Każdy warsztat był otwierany i moderowany przez nas, a całość miała spójną narrację: dokąd jako organizacja zmierzamy i jaką rolę każdy z zespołów w tym procesie odgrywa.
A tak przy okazji, jak dobrze wasi pracownicy znają się z różnych krajów i specjalizacji?
Anna Dzienio: Dzięki takim wydarzeniom na pewno lepiej. Hotele, które rezerwujemy, mają zwykle jedną dużą salę konferencyjną, na której organizujemy warsztaty i główną część merytoryczną, jak również mniejsze salki na organizację spotkania dla kilku bądź kilkunastu osób. Szefowie poszczególnych pionów mają możliwość spotkać się osobiście, zrobić nawet spotkania w kameralnych grupach z burzą mózgów, a następnie wyjechać z zaplanowanymi na przyszłość działaniami.
Jednym z najbardziej zapamiętanych elementów był brzmiący nieco tajemniczo „Theatre of Senses”.
Magdalena Oleszycka: Zdecydowanie. To była niezwykle intensywna forma networkingu, przygotowana przez artystów z sofijskiego teatru. W niekonwencjonalny sposób pracowaliśmy nad zaufaniem, komunikacją i uważnością – kompetencjami kluczowymi w pracy międzynarodowej kancelarii. To doświadczenie idealnie wpisało się w naszą filozofię: budujemy relacje nie tylko poprzez wspólną pracę przy projektach, ale także poprzez autentyczne, ludzkie doświadczenia.
To już drugie międzynarodowe wydarzenie organizowane przez ten sam zespół. Czym Burgas różniło się od Sopotu, pierwszego team buildingu organizowanego w 2023 roku?
Anna Dzienio: Skalą, złożonością i odpowiedzialnością. Projekt w Burgas był co najmniej trzykrotnie bardziej wymagający niż wydarzenie w Sopocie. W Burgas spotkaliśmy się w naprawdę imponującym gronie. Reprezentowane były m.in. Czechy, Słowacja, Polska, Bułgaria, Rumunia, Ukraina, Chorwacja, Słowenia oraz Węgry. To najlepiej pokazuje skalę i międzynarodowy charakter Peterka Partners, ale też wyzwania organizacyjne, jakie wiążą się z takim przedsięwzięciem. Wraz z Magdą koordynowałyśmy projekt transgranicznie – z Polski i Czech do Bułgarii – przejmując odpowiedzialność end-to-end praktycznie od listopada 2024 roku.
Co to oznaczało w praktyce?
Anna Dzienio: Koordynacja takiego projektu to współpraca z hotelem, restauracjami i agencją eventową. Mówimy o ponad 160 uczestnikach, 10 biurach z dziewięciu krajów, barierach językowych, różnicach kulturowych i ogromnej liczbie nieprzewidzianych wyzwań. Od nakreślenia budżetu, negocjacji z każdym podmiotem, po nadzór harmonogramu i zmiany logistyczne wprowadzane dosłownie na dwa dni przed wydarzeniem. Do tego komunikacja wewnętrzna z marketing i office managerami z ośmiu krajów. Dodatkowo wraz z Magdą przygotowałyśmy całą zawartość merytoryczną, prowadziłyśmy warsztaty, moderowałyśmy spotkania, występowałyśmy w roli konferansjerów podczas uroczystej gali oraz reagowałyśmy na bieżące zmiany ad hoc.
Czy projekt zakończył się wraz z wyjazdem z Burgas?
Anna Dzienio: Wręcz przeciwnie. Wtedy zaczęło się podsumowanie i praca nad wnioskami z takiego multidyscyplinarnego przedsięwzięcia. Chodzi nie tylko o komunikację w mediach społecznościowych, publikację na stronie internetowej, newslettery, podziękowania, referencje dla partnerów oraz wnioski i rekomendacje na przyszłość, ale również domknięcie projektu pod względem finansowym i budowanie ważnej wiedzy organizacyjnej z wnioskami na następne tego typu wydarzenia.
Czy planujecie coś podobnego w przyszłym roku?
Anna Dzienio: Zdecydowanie widzimy ogromną wartość w tego typu spotkaniach. Na pewno odbędzie się ono w jednym z krajów, w którym mamy swoje biuro, prawdopodobnie we wrześniu 2027. Czy będzie to wydarzenie o dokładnie takiej samej skali – jeszcze za wcześnie, aby to deklarować, ale są plany, aby koncept wydarzenia rozszerzyć o kolejne atrakcje. Warto dodać, iż bezpośrednie koszty takiego wydarzenia są doskonałą inwestycją w rozwój firmy oraz jej zespołu. Dlatego jedno jest pewne: międzynarodowa integracja naszego zespołu pozostanie stałym elementem strategii rozwoju. Dla kancelarii działającej w wielu jurysdykcjach to nie jest luksus, ale konieczność.
Magdalena Oleszycka: Organizacja dwóch tak potężnych wydarzeń firmowych pokazała nam również, że kiedy ludzie czują się częścią czegoś ważnego, nawiązują przyjaźnie i w efekcie dobrze ze sobą współpracują, co znajduje odzwierciedlenie w wynikach. Koncepcja naszej kancelarii, działającej jako jedna firma niezależnie od kraju, w którym świadczymy usługi prawne, znajduje również odzwierciedlenie w takiej formie wspólnego team buildingu dla wszystkich pracowników, niezależnie od szczebla czy formy zatrudnienia. Oczywiście za miejsce docelowe jest wybierany jeden z krajów, w których posiadamy swoje własne biura, ponieważ chcemy wspierać również lokalne społeczności i biznes w krajach, które tworzą naszą firmową tożsamość.
*****
Wywiad został pierwotnie zamieszczony przez dziennikarza Jana Januša na portalu legalweb.cz, przetłumaczony na język polski i jest publikowany za jego zgodą.
Materiał kancelarii Peterka & Partners











