Liczba roszczeń o odszkodowania, kierowanych przez klientów przeciwko prawnikom w Wielkiej Brytanii z powodu tzw. profesjonalnych zaniedbań, znacząco rośnie w ostatnim czasie.
Według badań przeprowadzonych przez londyńską kancelarię Reynolds Porter Chamberlain, której jedną ze specjalizacji jest obrona prawników przed takimi roszczeniami, w ostatnim roku liczba tego rodzaju spraw wniesionych do Wysokiego Trybunału (High Court) zwiększyła się o 33 proc., a od 2012 r. aż o 170 proc.
Z raportu kancelarii RPC nie wynika bynajmniej jakoby ten wzrost spowodowany był stałym czy nagłym obniżeniem poziomu profesjonalizmu brytyjskich solicitors i barristers. Głównym powodem ma być to, że na rynku zadomowiła się rosnąca w siłę grupa kancelarii wyspecjalizowanych w praktyce „prawnicy przeciwko prawnikom”. W dodatku raport wskazuje, że zdobywają one coraz więcej klientów, a to głównie za przyczyną agresywnej reklamy namawiającej do wytaczania takich powództw ludzi, którzy mieli już wcześniej prawnika do jakiejś swojej sprawy i są niezbyt zadowoleni z efektu jego usług.
– Kampanie reklamowe tych specjalistycznych firm prawniczych oraz organizacji promujących oficjalne systemy skarg prowadzone przez instytucjonalnych regulatorów rynku prawnego doprowadziły do tego, że klienci są dziś bardziej świadomi, iż mogą skarżyć swoich prawników, jeśli uważają, że dopuścili się błędów w ich sprawach – wyjaśnił Joe Bryant, partner kancelarii RPC, brytyjskiemu portalowi „The Global Legal Post”.
Kancelarie wyspecjalizowane w sprawach błędów w sztuce prawniczej reklamują się np. w telewizji, aby pozyskać jako klientów osoby rozczarowane wynikiem procesu o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu (personal injury) z powodu jakiegoś wypadku. Pokazują się także w prasie kobiecej, łowiąc rozwódki niezadowolone z rozliczeń finansowych z byłym mężem, jakie w sprawie o rozwód wywalczył wynajęty przez nie prawnik.
Oprócz roszczeń wobec prawników w tych dwóch rodzajach spraw, najwięcej, bo ok. połowy, dotyczy wszelako usługi conveyancing. W systemie prawa brytyjskiego tak określa się obsługę prawną związana z transakcjami dotyczącymi sprzedaży nieruchomości. Chodzi o przeniesienie prawa własności, do czego bardzo często bierze się wyspecjalizowanego prawnika. Liczne są także spory klientów z prawnikami na tle wynagrodzenia według formuły „no win, no fee”.
Jak pisze angielska prasa prawnicza, problem zaczyna przyprawiać o lekki ból głowy tych prawników, którzy stają w obliczu ryzyka roszczeń. Nie umknął on także uwadze ich ubezpieczycieli – rośnie presja na wzrost rat obowiązkowych polis PII (Professional Indemnity Insurance).
Opracowanie: Ireneusz Walencik











