Jak ustalił „Rynek Prawniczy”, kancelaria Garlacz z Warszawy reprezentowała dwoje kredytobiorców tzw. kredytu frankowego, a kancelarie Clifford Chance i Merski z Poznania – Bank BPH, w postępowaniu przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie pytań prejudycjalnych dotyczących sporu klientów z bankiem.
TSUE wydał 29 kwietnia 2021 r. orzeczenie wstępne (prejudycjalne) w odpowiedzi na tzw. pytania prejudycjalne dotyczące umowy o kredyty frankowe, zadane przez polski sąd rozpatrujący spór między bankiem a kredytobiorcami. Pytania dotyczyły wykładni dyrektywy unijnej z 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich – zostały sformułowane w aspekcie konsekwencji abuzywnego charakteru niektórych warunków zawartej między stronami umowy kredytu hipotecznego.
Sąd Okręgowy w Gdańsku zadał TSUE pięć pytań, na które odpowiedzi miały mu ułatwić wyrokowanie w tym sporze. Chodzi o sprawę państwa W., którzy w 2008 r. zawarli z GE Money Bank (dziś Bank BPH) umowę 30-letniego kredytu hipotecznego na budowę domu. Wartość kredytu była wyrażona w złotych (500 tys.), ale indeksowana do franka szwajcarskiego, w taki sposób, że kurs tej waluty stosowany przy spłacie rat odnosił się do średniego kursu Narodowego Banku Polskiego, powiększonego o marżę banku. Ale umowa nie określała sposobu ustalania marży, nie pozwalała też na spłatę rat bezpośrednio we frankach. Dlatego kredytobiorcy wystąpili do sądu o stwierdzenie nieważności umowy kredytu. Bank twierdzi natomiast, że umowa jest zgodna z prawem. W 2011 r. strony podpisały aneks, w którym opisano sposób wyliczania marży oraz dopuszczano spłacanie kredytu i odsetek we frankach.
Sąd w Luksemburgu przedstawione sobie do rozstrzygnięcia kwestie w większości „zwrócił” sądowi krajowemu, jako temu, który ma o nich orzec samodzielnie, na podstawie prawa polskiego.
Pytanie pierwsze
Czy sąd krajowy musi stwierdzić nieuczciwość postanowienia umownego zmienionego aneksem w taki sposób, że straciło charakter nieuczciwy, i czy orzeczenie o jego „pierwotnej” nieuczciwości może skutkować unieważnieniem umowy?
TSUE odpowiedział, iż to sąd krajowy stwierdza nieuczciwość klauzuli umownej nawet „poprawionej” przez strony w drodze aneksu. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter został stwierdzony, chyba że po jego zmianie zrezygnował z takiego przywrócenia, co powinien zbadać sąd. Jednakże z unijnej dyrektywy nie wynika, że owo stwierdzenie miałoby skutkować unieważnieniem umowy, jeżeli późniejsza jej zmiana pozwoliła na przywrócenie równowagi między wynikającymi z niej obowiązkami i prawami stron.
Pytanie drugie
Czy sąd może stwierdzić nieuczciwość tylko niektórych elementów klauzuli umownej regulującej ustalanie przez bank kursu wymiany waluty, poprzez eliminację zapisu o jednostronnym i niejasnym sposobie obliczania marży, a pozostawienie jednoznacznego postanowienia odnoszącego się do średniego kursu NBP?
TSUE odpowiedział, że sąd powinien zbadać, czy usunięcie wyłącznie nieuczciwego elementu w postanowieniu umownym oznaczałoby istotną zmianę treści i istoty tego postanowienia, albowiem to byłoby niezgodne z dyrektywą unijną.
Pytanie trzecie
Czy uchwalenie przepisów zobowiązujących banki do szczegółowego określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego wyliczana jest kwota kredytu, rat kapitałowo‑odsetkowych, stoi na przeszkodzie stwierdzeniu nieuczciwości tylko niektórych elementów takiej klauzuli umownej?
TSUE odpowiedział, że kiedy odstraszający cel dyrektywy unijnej realizują krajowe przepisy ustawowe, możliwe jest usunięcie z umowy jedynie nieuczciwego elementu jej postanowienia, pod warunkiem, że stanowi on odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru.
Pytanie czwarte
Czy unieważnienie umowy w rezultacie wyłączenia nieuczciwych jej warunków może być sankcją w orzeczeniu sądu wydanym na wyraźne żądanie konsumenta, a roszczenia restytucyjne stron stają się wymagalne wraz z uprawomocnieniem się wyroku?
TSUE odpowiedział, że zgodnie z dyrektywą unijną skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie regulują przepisy prawa krajowego, a kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana na podstawie tych przepisów przez sąd krajowy.
Pytanie piąte
Czy sąd krajowy ma informować konsumenta, który zgłosił żądanie stwierdzenia nieważności umowy w związku z eliminacją nieuczciwych jej warunków, o skutkach prawnych takiego rozstrzygnięcia, w tym także o możliwych roszczeniach restytucyjnych banku, nawet gdy konsument ma zawodowego pełnomocnika?
TSUE odpowiedział, że do sądu krajowego stwierdzającego nieuczciwy charakter warunku umowy należy poinformowanie konsumenta o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą stwierdzenie nieważności umowy, niezależnie od tego, czy jest on reprezentowany przez profesjonalnego prawnika.
„Rynek Prawniczy” ustalił, iż w postępowaniu przed TSUE w imieniu kredytobiorców „uwagi przedstawiła” radca prawny Barbara Garlacz, prowadząca w Warszawie kancelarię wyspecjalizowaną w reprezentowaniu tzw. frankowców w sporach o kredyty hipoteczne denominowane w tej walucie.
„Rynek Prawniczy” ustalił, iż w imieniu Banku BPH w postępowaniu przed TSUE „uwagi przedstawili” adwokaci Bartosz Krużewski, Adelina Prokop i radca prawny Piotr Bogdanowicz – prawnicy kancelarii Clifford Chance, oraz adwokat Adrian Sienkiewicz z poznańskiej kancelarii Merski Radcy Prawni i Adwokaci.
Ireneusz Walencik











