Raport-ranking: Liderzy arbitrażowej reprezentacji Polski

1667
www.internationalbusinesslawadvisor.com

Kancelaria Domański Zakrzewski Palinka w 2015 r. reprezentowała Skarb Państwa w czterech sporach arbitrażowych. Była najczęściej wynajmowana do ich prowadzenia przez Prokuratorię Generalną.

Po trzy zlecenia od państwa polskiego na arbitraż miały w ubiegłym roku kancelarie Bird & Bird i K&L Gates. Po jednym sporze obsługiwały CMS oraz Wardyński i Wspólnicy.

Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa udzieliła zewnętrznym firmom prawniczym pełnomocnictw w 12 sprawach w arbitrażu inwestycyjnym, w tym w dwóch nowych wszczętych w 2015 r.  – czytamy w dorocznym sprawozdaniu z działalności PG SP za ubiegły rok. Zakończyły się dwa postępowania arbitrażowe, w których kancelarie reprezentowały Polskę.

Poniżej omawiamy sprawy z udziałem tychże kancelarii. W sprawozdaniu PG SP firmy, które wystąpiły na drogę arbitrażu inwestycyjnego przeciwko Polsce, nie zostały podane. Ponieważ Sylwia Hajnrych, rzecznik prasowy Prokuratorii, nie odpowiedziała na prośbę „Rynku Prawniczego” o ich ujawnienie, identyfikacja owych „inwestorów zagranicznych” jest wyłącznym dziełem redakcji, która przeprowadziła samodzielne badania, dociekania i domniemania. Nie pytaliśmy kancelarii  zakładając, że obowiązane są do zachowania tych informacji w sekrecie.

Domański Zakrzewski Palinka

Kancelaria Domański Zakrzewski Palinka kolejny rok jest ujęta w zestawieniu PG SP jako reprezentant Polski w sporze z cypryjskimi spółkami Juvel i Bithell Holdings (ta druga to w rzeczywistości „wehikuł inwestycyjny” Zygmunta Solorza-Żaka), które były niegdyś udziałowcami telekomunikacyjnej firmy Sferia. Domagały się przed Trybunałem Arbitrażowym Międzynarodowej Izby Handlowej w Paryżu 1,5 mld zł za, ich zdaniem, niezgodne z prawem decyzje prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, które uniemożliwiły Sferii korzystanie z tych częstotliwości radiowych, na których chciała budować sieć łączności LTE. Latem 2013 r. Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji informowało, że zawarło z firmą ugodę, na podstawie której miała ona otrzymać nową częstotliwość w zamian za wycofanie przez „inwestorów” roszczeń wobec państwa polskiego. Nie wiadomo, dlaczego sprawa wciąż jest „na wokandzie”.

Drugie zlecenie PG SP dla kancelarii dotyczy sporu o 7,9 mln euro wynikłego podczas realizacji umowy offsetowej z fińską firmą Patria, dostawcą transporterów Rosomak dla polskiej armii. Miał go rozstrzygnąć międzynarodowy arbitraż w Wiedniu. Strona fińska twierdziła, że polski rząd nie pozwala jej wywiązać się z umowy, dlatego zalegała z rozliczeniem zobowiązań, których wykonanie było niemożliwe ze względu na warunki biznesowe proponowane przez polskich partnerów. Z kolei według polskiej strony proponowane przedsięwzięcia biznesowe były nieprzydatne z punktu widzenia rozwoju przemysłu zbrojeniowego.

Domański Zakrzewski Palinka jest też zaangażowana w arbitraż inwestycyjny z norweskimi rolnikami Geirem i Kristianem Almasem, którzy powołując się na umowę o wzajemnej ochronie inwestycji domagają się od Polski 100 mln zł.

Norwegowie prowadzący spółkę Polfarm wydzierżawili w latach 90. XX w. od Agencji Nieruchomości Rolnych ponad 4 tys. hektarów popegeerowskiej ziemi w województwie zachodniopomorskim. Interes szedł dobrze do 2008 r., kiedy zaczął się kryzys. W tym czasie ANR podniosła zastrzeżenia m.in. co do wykorzystania części gruntów niezgodnie z umową dzierżawy. W lipcu 2009 r. rozwiązała ją, dodając do listy zarzutów zaległości w czynszu i opłatach publicznoprawnych spółki Polfarm, która upadła w 2010 r. Zdaniem inwestorów doprowadzono ją do plajty i rozwiązano dzierżawę niezgodnie z prawem.

Spór toczy się przed Stałym Trybunałem Arbitrażowym w Hadze. Rzeczypospolitą Polską reprezentuje, obok prawniczek Prokuratorii, dwójka z kancelarii Julita Zimoch-Tuchołka i Marek Świątkowski.

Z kolei w czwartej sprawie z udziałem kancelarii pozywającym jest „inwestor amerykański” domagający się 56 mln zł. Według ustaleń „Rynku Prawniczego” może tu chodzić o amerykańską firmę Manchester Securities Corporation, należącą do znanego funduszu hedgingowego Elliott z Nowego Jorku. Pieniądze od funduszu pożyczyła firma deweloperska Leopard – pod zastaw hipoteczny budowanych mieszkań, bez wiedzy klientów, którzy wpłacili pieniądze za lokale. Potem splajtowała, mieszkań nie wybudowała. Fundusz, twierdząc że naruszono jego prawa i interesy, domaga się odszkodowania za inwestycję: cztery niedokończone bloki w Krakowie. W ocenie Manchester Securities Corporation wyrok polskiego sądu, który orzekł o unieważnieniu hipotek na mieszkaniach, dyskryminuje tę firmę w realizacji inwestycji w Polsce.

Sprawa została wszczęta w arbitrażu w 2015 r.

Bird & Bird

Kancelaria Bird & Bird zwycięsko obroniła interes Polski w arbitrażu inwestycyjnym z kolejnymi „inwestorami cypryjskimi”, pięcioma spółkami Seventhsun Holding, Jevelinia, Aventon, Stanorode  i Wildoro,  który wystąpiły z roszczeniem o odszkodowanie w wysokości 1 mld euro. Spółki prawdopodobnie należą do izraelskiego byznesmena gruzińskiego pochodzenia Borisa Bannaia, ściganego przez polską prokuraturę za przestępstwa gospodarcze. Wystąpiły z roszczeniem, z tytułu traktatowej ochrony inwestycji, o odszkodowanie za bezprawne odebranie im 62 proc. akcji Huty Pokój w Rudzie Śląskiej. Nie mogły nimi dysponować, bo sąd umieścił je w depozycie do zakończenia spraw karnej i cywilnej, które mają rozstrzygnąć, kto jest faktycznym właścicielem huty. Według prokuratury w Gliwicach, Boris Bannai przejął akcje Huty Pokój nielegalnie i wyłudził 80 mln zł dywidendy. Sąd wydał za nim międzynarodowy list gończy.

Sprawa trafiła do Trybunału Arbitrażowego przy sztokholmskiej Izbie Handlowej. Po prawie czterech latach sporu, w styczniu 2016 r. trybunał  wydał końcowe rozstrzygnięcie i oddalił wszystkie roszczenia „inwestorów cypryjskich” przeciwko Polsce.

Zespołem prawników Bird & Bird, zaangażowanych w ten spór po stronie polskiej i wspierającym Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa, kierowali Bartłomiej Niewczas i Jakub Ruiz.

Jak ustalił „Rynek Prawniczy”, Bird & Bird działa dla PG SP także w innej sprawie arbitrażowej, która dotyczy banku. Sąd arbitrażowy rozstrzygnie, czy Polska bezprawnie wywłaszczyła fundusz Abris Capital Partners z FM Banku PBP. Nastąpiło to wskutek decyzji Komisji Nadzoru Finansowego, która w 2014 r. nakazała Abrisowi sprzedaż 99,6 proc. udziałów. Zdaniem KNF, właściciel nie dawał rękojmi „ostrożnego i stabilnego zarządzania bankiem” – chodziło o niekonsultowanie z komisją zmian w zarządzie, zatrudnienie nowego prezesa na kontrakcie menedżerskim, a nie na umowie o pracę oraz nadmierne uprawnienia rady nadzorczej.

Roszczenie funduszu, który również występuje jako „inwestor luksemburski”, ponieważ w tym księstwie jest zarejestrowana spółka funduszu PL Holdings, formalny inwestor FM Banku, opiewa na 1 mld 888 mln zł i obejmuje straty poniesione wskutek wywłaszczenia oraz utracone korzyści.

To jedno z najwyższych roszczeń skierowanych przeciwko Polsce do międzynarodowego arbitrażu inwestycyjnego.  Sprawa trafiła w 2014 r. do Trybunału Arbitrażowego przy sztokholmskiej Izbie Handlowej.

Trzecią sprawą obsługiwaną przez kancelarię jest spór z „inwestorem indyjskim”, który domaga się 81,6 mln euro. Nie udało nam się ustalić niczego więcej w tej sprawie.

 K&L Gates

Kancelaria K&L Gates ma na koncie zwycięstwo w 2015 r. w arbitrażu inwestycyjnym z przedsiębiorcą amerykańskim. Vincent Ryan oraz jego firmy Schooner Capital i Atlantic Investment Partners domagały się od Polski ponad 500 mln zł w związku ze stratami, jakie przyniosła im nieudana inwestycja w prywatyzację Nadodrzańskich Zakładów Przemysłu Tłuszczowego w Brzegu, od 1998 r. znanych jako Kama Foods. Postępowanie trwało od 2011 r. przed trybunałem arbitrażowym powołanym w ramach Międzynarodowego Centrum Rozwiązywania Sporów Inwestycyjnych. Inwestor zarzucał państwu polskiemu złamanie wynikających z traktatu zasad sprawiedliwego i równego traktowania oraz ochrony inwestycji, a także nieprzestrzeganie zasad swobodnego transferu płatności związanego z inwestycją. Twierdził też, że traktat naruszały kontrole skarbowe i decyzje fiskusa, które doprowadziły do upadłości Kama Foods w 2003 r.

Trybunał wydał 24 listopada 2015 r. orzeczenie korzystne dla Polski – większością głosów oddalił roszczenia skarżących stwierdzając prawidłowość działania polskich organów podatkowych i orzekł, że nie doszło do naruszenia zobowiązań międzynarodowych przez Rzeczypospolitą Polską.

Po stronie Polski występowali prawnicy kancelarii: Wojciech Sadowski i Rafał Morek.

Drugi spór obsługiwany przez K&L Gates, według informacji zgromadzonych przez „Rynek Prawniczy”, wszczął znany polski fundusz inwestycyjny z sektora nieruchomości Griffin Group. Występuje on w sprawie jako „inwestor  luksemburski”, ponieważ został zarejestrowany właśnie w tym europejskim raju podatkowym.

Sprawa ma swój początek w sporze firmy z władzami Warszawy i dotyczy działki po dawnych koszarach jednostki wojskowej w pobliżu parku Łazienki. Fundusz Griffin przejął użytkowanie wieczyste terenu jako zabezpieczenie przeterminowanego kredytu udzielonego spółce Parkview Terrace i zburzył stojący na nim budynek XIX-wiecznych koszar pod zaplanowaną inwestycję. Sąd, do którego trafiła sprawa, uznał to za naruszenie zawartej z miastem  umowy użytkowania wieczystego i odebrał działkę Griffinowi. Inwestor uważa, że niesłusznie, bo rozebrany budynek nie był pod ochroną konserwatora.

Griffin Group uważa, że powinna otrzymać odszkodowanie za wywłaszczenie. Domaga się 16,6 mln euro. Sprawa trafiła w 2014 r. do Trybunału Arbitrażowego przy sztokholmskiej Izbie Handlowej.

W trzeciej sprawie kancelaria potyka się z „inwestorem holenderskim” domagającym się w arbitrażu prawie 193 mln zł. Szczegółów nie udało nam się  ustalić.

CMS

Według ustaleń „Rynku Prawniczego”, kancelaria CMS reprezentuje Skarb Państwa w sporze arbitrażowym świeżej daty. Spór jest pochodną konfliktu między państwowym konglomeratem KGHM „Polska Miedź” oraz firmą Miedzi Copper należącą do „inwestora kanadyjskiego”. Jest nim fundusz Lumina Capital Limited Partnership z Kanady, domagający się 100 mln dolarów – poszło o koncesję na wydobycie rudy miedzi w złożu Bytom Odrzański w województwie lubuskim. W lutym 2014 r. minister środowiska przyznał tę koncesję firmie Miedzi Copper. KGHM odwołał się od decyzji, minister ją zmienił, cofnął koncesję Miedzi Copper. Sprawa trafiła do sądów administracyjnych, a Miedzi Copper skierowała sprawę do arbitrażu inwestycyjnego.

Wardyński i Wspólnicy

Kancelaria pracuje dla Polski w sporze o 10 mln euro wszczętym przez „inwestorów austriackich”, których „Rynkowi Prawniczemu” nie udało się zidentyfikować.

*****

Według sprawozdania Prokuratoria Generalna w 2015 r. wydała na zewnętrzne usługi prawnicze ok. 3,7 mln zł. Dla porównania: w 2011 r. była to kwota 15,6 mln zł, w 2012 r. – 4,6 mln zł, w 2013 r. – 5,5 mln zł, a w 2014 r. – 3,8 mln zł.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl