Zjazd adwokatów przez Internet wybrał nowego prezesa samorządu

205

Prezesem Naczelnej Rady Adwokackiej na nową czteroletnią kadencję jest Przemysław Rosati. Wybrała go większość delegatów na krajowy zjazd adwokatów, którego część sprawozdawczo-wyborcza odbyła się 19 marca 2021 r., zdalnie obradując w Internecie. Ściślej rzecz ujmując, prezydium i komisje zjazdowe zebrały się w gmachu Opera Nova w Bydgoszczy, a delegaci łączyli się i głosowali zdalnie poprzez internetowe platformy komunikacyjne.

Nowy prezes  NRA był jednym z pięciorga kandydatów na to stanowisko. Do wyboru potrzebował bezwzględnej większości głosów. Otrzymał ją, uzyskując 173 głosy na 334 delegatów, dopiero w drugiej turze (w pierwszej 137), w której zmierzył się i pokonał kontrkandydata Macieja Gutowskiego (154 głosy, w pierwszej turze 113), dziekana rady adwokackiej w Poznaniu. Przemysław Rosati zastąpił Jacka Trelę, który, jako jedyny prezes NRA w historii palestry w Trzeciej Rzeczypospolitej, poprzestał na sprawowaniu funkcji tylko przez jedną kadencję (prawo dopuszcza dwie kolejne pod rząd); uzyskał on bowiem ledwie 42 głosy delegatów. W wyścigu do fotela prezesa NRA startowali także Joanna Parafianowicz z Warszawy, która zdobyła 6 głosów, i Jarosław Zdzisław Szymański, dziekan ORA w Łodzi, na którego zagłosowało 28 delegatów.

Ze względu na sytuację epidemiczną zjazd ograniczył się do zatwierdzenia sprawozdań organów mijającej kadencji i wyboru nowych władz. Dyskusję programową odłożono na wrzesień, licząc na zakończenie zarazy; wówczas delegaci mają zebrać się na drugiej części zjazdu, „na żywo”.

Przemysław Rosati prowadzi indywidualną kancelarię adwokacką w Warszawie specjalizując się w sądowych sprawach karnych, cywilnych, gospodarczych i administracyjnych. Mimo niedługiego stażu zawodowego (ponad 10 lat) to wytrawny działacz samorządu palestry od 2012 r., jej różnorakich organów i komisji oraz NRA ostatniej kadencji. To on był autorem projektu ustawy firmowanego przed dwoma laty przez NRA, która wprowadziłaby faktyczny monopol adwokatów i radców prawnych na wykonywanie usług prawniczych. Chodziło w nim o likwidację działalności tzw. doradców prawnych, czyli prawników bez aplikacji adwokackiej ani radcowskiej. Projekt miał być wprowadzony pod obrady Sejmu jako tzw. obywatelska inicjatywa ustawodawcza, po zebraniu pod nim 100 tys. podpisów. Budził zastrzeżenia natury konstytucyjnej – Trybunał Konstytucyjny w swoim orzecznictwie stwierdził m.in., że prawnicy korporacyjni nie mają monopolu na świadczenie pomocy prawnej.

XIII Krajowy Zjazd Adwokatury miał się odbyć w listopadzie 2020 r., został jednak przełożony na marzec roku 2021 z powodu epidemii koronawirusa; ponieważ ta nie ustąpiła, przeprowadzono go zdalnie.

*****

Komentarz

Goryczy porażki w głosie nie potrafił ukryć Jacek Trela, gdy żegnał się z łańcuchem prezesa NRA po druzgocącym dla siebie wyniku głosowania. Delegaci z jednej strony właśnie jemu wystawili srogi rachunek za sprawowanie funkcji w latach 2016-2020, z drugiej jednak, nieco paradoksalnie, skład nowej Naczelnej Rady odtworzyli z tej samej kadencji.

Tylko z pozoru może to dziwić. Przez lata w palestrze wytworzyła się skrystalizowana grupa „zawodowych” działaczy samorządowych; to oni zwykle wybierają, kandydują i są wybierani. W tym być może tkwi sekret imposybilizmu, owego braku rzutkości, sprawczości, realizacji inicjatyw, pomysłów, które byłyby korzystne dla, z roku na rok rosnącej w liczbę członków, adwokatury. Przykłady? Przez 3,5 (!) roku przygotowywano nowy kodeks etyki zawodowej, który miał uwolnić reklamę usług adwokackich. Był gotowy na końcówkę kadencji. Mogła uchwalić go NRA, ale się nie (u)dało. Nie udało się też przeforsować postulatów „ograniczenia możliwości świadczenia pomocy prawnej przez podmioty nielegitymujące się stosownymi uprawnieniami zawodowymi” ani „zwiększenia zakresu obligatoryjnego zastępstwa procesowego i obrony oraz wyłączności na reprezentację adwokatów i radców prawnych w postępowaniach sądowych i szeroko rozumianych postępowaniach administracyjnych” (wspomiane lex Rosati ); doprowadzić do „umożliwienia wykonywania zawodu adwokata w formie adwokackiej spółki kapitałowej” ani do „uelastycznienia form współpracy pomiędzy adwokatami a kancelariami i spółkami z udziałem adwokatów oraz uregulowania zasad zatrudniania lub współpracy z aplikantami adwokackimi”. Można tę listę niepowodzeń ciągnąć, pamiętając  że, jako spis postulatów, pochodzi ona z uchwały adwokackiego zjazdu z 2016 r. Ale coś się jednak udało: „rozszerzenie możliwości pełnienia przez adwokatów funkcji członka zarządu oraz prokurenta w spółkach prawa handlowego, w tym w szczególności w spółkach kapitałowych”.

Wideotransmisję zjazdu śledziło na żywo w serwisie You Tube od ok. 300 do ponad 400 osób (podczas wyboru prezesa NRA). Adwokatura liczy ponad 30 tys. członków.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl