Personel Greenberg Traurig mógł korzystnie „wykupić się” z kancelarii (w Ameryce)

756

Amerykańska kancelaria Greenberg Traurig zaoferowała pracownikom większości swoich biur w Stanach Zjednoczonych dogodne warunki zwolnienia się z pracy – poinformował „Law.com”, internetowy portal branżowego pisma „Legal Week”.

Te tzw. „ochotnicze wykupy” (voluntary buyouts ) przypominają znane z polskich realiów, przygotowywane przez firmowe działy HR, tzw. programy dobrowolnych odejść z pracy. Program Greenberg Traurig związany jest z pandemią koronawirusa, która także na firmach prawniczych wymusza oszczędności, w tym poprzez zmniejszenie liczby zatrudnionych. Wiele z nich wybrało tradycyjne przymusowe zwolnienia z pracy, lecz w Greenberg Traurig  postawiono na inicjatywę samych pracowników. To oni, na przykład mając na oku inną robotę gdzie indziej, mogli sami zwolnić się otrzymując w zamian dodatkowe, wymierne finansowe korzyści. Oferta ważna była do 15 listopada 2020 r. i skierowana do pełnoetatowych (full-time ) pracowników na umowie o pracę (tenure-based ) zatrudnionych jako asystenci prawni, asystenci administracyjni, pracownicy archiwów i dokumentacji, „przeglądacze” akt i rejestrów sądowych, „rezerwatorzy” lotów i hoteli na podróże służbowe, które znacznie ograniczono podczas zarazy. Inne osoby, nie należące do tych kategorii, mogły poprosić o rozważenie możliwości ich „wykupienia się”.

Według „Law.com” który poznał i cytował wewnętrzne regulacje firmy w tej sprawie, wypłaty dla dobrowolnie odchodzących podwyższono o połowę w porównaniu do  typowych odpraw  (typical severance ) wypłacanych  przez firmę zwalnianym pracownikom. Kancelaria przedłużyła im również o pół roku ubezpieczenie zdrowotne, z wyłączeniem jednak osób na utrzymaniu, a także usług okulistycznych i stomatologicznych. Kwota, jaką pracownik miał otrzymać z tytułu odprawy, zależała od stażu pracy w firmie. Przykładowo osoba, która przepracowała w niej 10 lat, miała dostać odprawę za dziewięć tygodni zamiast sześciu, a ten kto ma od dwóch do pięciu lat stażu, powinien otrzymać odprawę za 4,5 tygodnia, a nie za trzy.

W oświadczeniu cytowanym przez „Law.com” Greenberg Traurig stwierdza, że decyzja o zaoferowaniu programu wykupów nie została podjęta ze względu na niedostatki ekonomiczne (economic shortfalls ). Kancelarii w mijającym roku udało się bowiem uniknąć powszechnych zwolnień, urlopów przymusowych i cięć w wynagrodzeniach. Jednak „ponieważ teraz patrzymy w przyszłość i przewidujemy prawdopodobne potrzeby naszych klientów i prawników, oceniliśmy, że praca zdalna uczyniła ten program sensownym” – stwierdził rzecznik kancelarii Greenberg Traurig, cytowany przez „Law.com”. Wynika z tej deklaracji, że część administracyjnych obowiązków firmowych klerków, którzy odejdą, będą musieli wziąć na siebie ci, którzy pozostaną, a wśród nich także prawnicy. Albo zrobią ta programy komputerowe kupione za oszczędności na płacach.

Opracowanie: Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl