Czterodniowy tydzień pracy w Norton Rose Fulbright (ale czy w Polsce?)

748

Kancelaria Norton Rose Fulbright wprowadza od 20 kwietnia 2020 r. skrócony do czterech dni tydzień pracy ze stosowną redukcją wynagrodzeń pracowników, w tym prawników. Poinformowały o tym anglojęzyczne media prawnicze. „Rynek Prawniczy” nie dowiedział się, czy zostało to przyjęte także w polskim biurze tej firmy.

Program czterodniówki roboczej w Norton Rose Fulbright nie jest nowatorskim rozwiązaniem na rzecz równowagi między życiem a pracą załogi, ani sposobem na wzrost jej wydajności, jak było w przypadkach niedawnego eksperymentu w japońskim oddziale firmy Microsoft czy jednej z amerykańskich kancelarii.

Pracy i płacy będzie mniej, ale będą

To po prostu ratunkowy plan wyprzedzającej obrony przed skutkami kryzysu gospodarczego nadciągającego na świecie w ślad za pandemią koronawirusa i globalnym spowalnianiem procesów biznesowych. Kancelarie prawne, w przewidywaniu mniejszej ilości pracy i zleceń od przedsiębiorstw, tak jak inne firmy próbują zachować miejsca pracy i płynność finansową. Podejmują  rozmaite kroki, takie jak obniżki czy zamrożenie płac prawników i personelu wsparcia, blokowanie, odraczanie czy ograniczanie wypłat zaliczek na poczet zysków dla partnerów, przymusowe urlopy postojowe dla pracowników.

Norton Rose Fulbright wprowadziła czterodniowy tydzień pracy na okres 12 miesięcy. To tzw. program Flex, który, według anglojęzycznych mediów prawniczych, został zaakceptowany przez przeważającą większość załogi. Na początku kwietnia firma skierowała tę ofertę do wyselekcjonowanej grupy pracowników w biurach w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Azji (tzw. region EMEA – Europe, Middle East, Asia). Warunkiem wdrożenia programu było, aby zgodziło się nań przynajmniej 75 proc. zakwalifikowanych osób. Według jednego z partnerów kancelarii, cytowanego przez internetowy portal „Law.com”, zaaprobowało go 90 proc.

Program rozpoczyna się 20 kwietnia i ma być alternatywą dla zwalniania ludzi z pracy. Przynosi zmniejszenie z pięciu do czterech dni tygodnia pracy i obniżkę miesięcznej płacy o 20 proc. Przy czym obniżki wynagrodzeń osób zarabiających najmniej będą niższe – najniższe pensje zostaną zredukowane o 5 proc. Ponadto w Norton Rose Fulbright odroczono wypłaty z zysku dla partnerów, podwyżki płac dla pracowników oraz premie dla obu grup.

Peter Scott, od lutego 2020 r. partner zarządzający kancelarii NRF w regionie EMEA, wyjaśniał w oświadczeniach cytowanych przez prasę, że „priorytetem jest ochrona na przyszłość (to safeguard ) miejsc pracy i biznesu dla naszych pracowników i klientów”, oraz, że chodzi o „podjęcie działań zapobiegawczych, które mają zapewnić, abyśmy mogli szybko reagować na wszelkie przyszłe zmiany poziomów i rodzajów pracy w niespotykanym dotąd czasie dla światowej gospodarki”. Według niego „ogromne wsparcie programu Flex pokazuje, jak nasi ludzie zjednoczyli się (come together ) w trudnym czasie, aby wspierać wzajemnie siebie i firmę”. Ponadto, zdaniem Petera Scotta, „prawdopodobnie obecna sytuacja nie wpłynie negatywnie na wszystkie części firmy, więc jest całkiem możliwe, że nie wszyscy pracownicy, którzy zapisali się do programu, będą musieli skracać godziny pracy”.

– Chcę podziękować każdemu za pomoc w osiągnięciu tego ważnego kamienia milowego (important milestone ). Wierzę, że wyjdziemy z tego silniejsi niż wcześniej – zadeklarował Peter Scott.

Podobny program skróconego tygodnia pracy Norton Rose przyjęła okresowo w 2009 r. Wówczas miał łagodzić negatywny wpływ światowego kryzysu finansowego na stan kancelarii.

A co z Polską?

„Rynek Prawniczy” spróbował ustalić, czy program czterodniówki roboczej będzie realizowany także w polskim biurze tej firmy, które jest częścią regionu EMEA. Redakcja zapytała o to kancelarię. W odpowiedzi Piotr Strawa, Head of Warsaw, napisał: „Nie udzielamy żadnych informacji na temat działalności kancelarii”.

Według informacji z witryny internetowej tej kancelarii, liczy ona 22 prawników. Z danych Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że przychód warszawskiego biura NRF w okresie rozrachunkowym od 1 maja 2016 r. do 30 kwietnia 2017 r. (ostatnie sprawozdanie, jakie firma udostępniła w e-KRS ) wyniósł 21,6 mln zł.

Prewencyjne zaciskanie pasa w branży prawniczej

Wiele firm prawniczych na świecie, w odpowiedzi na spodziewany kryzys, zaciska pasa w ostatnich tygodniach. Według portalu „Law.com” kancelaria Dentons na pół roku obniżyła o 15 do 20 proc. wypłaty zaliczek zysków dla partnerów (w zależności od starszeństwa) w biurach w Europie kontynentalnej i Azji Środkowej. Rzecznik prasowy tej firmy podał, że także szefowie zespołów wsparcia biznesu w regionie zmniejszyli swoje miesięczne wynagrodzenia nawet do 20 proc. Potwierdził też, że niektórzy partnerzy w jej europejskim zarządzie zgłosili się na ochotnika do zmniejszenia swoich wpłat z zysku nawet o połowę. Pracowników w regionie firma zachęca również do skorzystania do września z połowy rocznego urlopu wypoczynkowego. Pensje zostały zamrożone, a opcje podwyżek i bonusów zawieszone.

W oświadczeniu cytowanym przez portal „Law.com” firma stwierdziła: „Chociaż Dentons Europe osiągnęła silny dwucyfrowy wzrost w pierwszym kwartale, musimy, podobnie jak wszystkie czołowe międzynarodowe kancelarie, zaplanować przyszłość i wdrożyć należyte działania zarządcze, aby złagodzić wpływ spowolnienia gospodarczego na naszą działalność”.

Portal informował też, że management firmy Allen & Overy wezwał partnerów wręcz do zainwestowania w nią kapitału (cash call ), aby wzmocnić jej potencjał do stawienia czoła możliwym gospodarczym zawirowaniom spowodowanym przez pandemię koronawirusa.

Opracowanie: Ireneusz Walencik