Warszawski samorząd radców otworzył wirtualny „showroom” usług prawnych

355

Szukaj Radcy – tak nazywa się uruchomiona przez warszawski samorząd radcowski w listopadzie 2019 r. zmodyfikowana wersja internetowej wyszukiwarki prawników.

Dokładniej rzecz ujmując – radców prawnych z izby warszawskiej, obejmującej zasięgiem działania województwo mazowieckie. Do zwykłej wyszukiwarki (search engine) „certyfikowanej przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w Warszawie” dodano możliwości autoprezentacji przez zapisanych do serwisu radców, co ma przekonywać potencjalnych klientów, poszukujących przez Internet porady prawnej w życiu prywatnym, czy w biznesie, do korzystania z ich usług.

Miejsce do pokazania się

W porównaniu do wcześniejszej wersji obecnie serwis o adresie www.szukajradcy.pl to coś więcej niż zwykła wyszukiwarka. Zawiera rozbudowane profile radców, którym za darmo umożliwiono zaprezentowanie, oprócz podstawowych informacji kontaktowych oraz dotyczących specjalizacji  zawodowej, także kompetencji i doświadczenia we własnoręcznie napisanych sylwetkach („O mnie”).

Jak wynika z instrukcji obsługi serwisu, wystarczy wpisać w okienko wyszukiwarki problem prawny, np. „rozwód” albo „spadek” i „wyskakują” ci, którzy zarejestrowali się w bazie radców jako specjaliści od prawa rodzinnego czy cywilnego. Kwestie prawne uszeregowano w 50 dziedzinach prawa, od autorskiego i budowlanego przez medyczne i międzynarodowe po ubezpieczeniowe i wojskowe.

Kliknięcia w profile konkretnych radców prawnych pozwolą zapoznać się z dostarczonymi przez nich informacjami i dokonać klientowi wyboru tego, który najlepiej mu „pasuje”. Z radcami z serwisu można się kontaktować za pomocą specjalnego formularza na profilu, a następnie zawrzeć umowę o obsługę prawną. Ale to już raczej nie przez Internet – serwis nie służy do świadczenia usług online.

Porada nieporada

W serwisie można też zapoznać się z tzw. poradami prawnymi zamieszczonymi przez radców. Ma to być kolejnym elementem zachęcającym i przekonującym klienta szukającego prawnika do wyboru właśnie autora takiej porady.

Jednakowoż zgodnie z § 6 regulaminu korzystania z wyszukiwarki: „Treści zawarte w serwisie mają charakter ogólnoinformacyjny i nie stanowią one porad prawnych. Ryzyko związane z wykorzystaniem informacji udostępnianych w serwisie ponosi użytkownik końcowy.” Użytkownikiem końcowym jest w tym wypadku czytelnik porady, ów klient poszukujący pomocy prawnika.

W bazie porad figuruje ok. 50 wpisów opublikowanych przez niespełna 20 radców, natomiast, według deklaracji na witrynie serwisu, w bazie radców jest ich 1454.

Wyszukiwarka na górze Google

Serwis jest reklamowany w wyszukiwarce Google. Po wpisaniu nazwy pojawia się na najwyższej pozycji pod nagłówkiem „Reklama”. To znaczy, że prowadząca bazę radców Okręgowa Izba Radców Prawnych zamówiła typową trzylinijkową reklamę tekstową Google AdWords i pozycjonuje serwis w tejże wyszukiwarce. Dzięki temu pokazuje się on nad organicznymi wynikami wyszukiwania. Reklamy Google AdWords są płatne nie „za wyświetlenie”, lecz „za kliknięcie”. Płaci się wówczas, gdy odbiorca przekieruje się poprzez reklamę na reklamowaną witrynę internetową.

W tle przeszłości widmo porażki  

Szukaj Radcy to nie jest jednak serwis poradnictwa prawnego online. Twórcy postawili sobie skromniejsze zadanie. To coś w rodzaju wirtualnego salonu ekspozycyjnego, czy, mówiąc dzisiejszym slangiem handlu internetowego, showroomu. W showroomie nie sprzedaje się wprost, lecz pokazuje – towar, czy jak w przypadku prawników, usługę za pośrednictwem osoby ją świadczącej.

Przypomnijmy wszelako, że samorząd radcowski, wprawdzie nie ten regionalny, lecz centralny, ma swoim portfolio przeszłości podobną inicjatywę, tyle że skrojoną ambitniej. Internetowy serwis Sieć Opieki Prawnej pod adresem www radcadlamnie.pl działał przez rok pod patronatem Krajowej Rady Radców Prawnych, od lipca 2017 r. do końca sierpnia 2018 r. Miał kojarzyć radców prawnych z klientami jak typowa platforma „znajdź prawnika”, ale również umożliwiać  świadczenie odpłatnej pomocy prawnej online. Nie zdołał jednak przyciągnąć tylu klientów i prawników, żeby udało się sfinansować jego dalsze działanie. Było to bowiem przedsięwzięcie odpłatne. Od radców, którzy zarejestrowali się w serwisie miała być pobierana za prowadzenie ich profilu „niewygórowana opłata” przeznaczona na utrzymanie serwisu. Mieli oni także odprowadzać prowizje od wynagrodzeń od klientów pozyskanych za jego pośrednictwem.

Na koniec w bazie radców serwisu figurowało 37 osób. Jedna z nich poinformowała „Rynek Prawniczy”, iż choć w bazie była niemal od początku, nie udało jej się za jego pośrednictwem pozyskać ani jednego klienta. Zdaniem tej osoby, potencjalni klienci raczej spodziewali się otrzymać poprzez serwis nieodpłatną pomoc prawną.

*****

W listopadzie 2019 r., po zachęcie ze strony Agaty Kalińskiej, pracownicy agencji public relations Science PR, która obsługiwała medialnie OIRP w Warszawie, redakcja „Rynku Prawniczego” zwróciła się z pytaniami dotyczącymi serwisu Szukaj Radcy do przedstawicieli rady OIRP. Agata Kalińska, senior PR manager, poinformowała redakcję, iż „osobą wypowiadającą się w imieniu OIRP będzie dziekan Włodzimierz Chróścik lub dziekan Monika Całkiewicz”. Po prawie czterech tygodniach oczekiwania redakcji na odpowiedzi Agata Kalińska poinformowała najpierw, iż tłumaczy opóźnienie OIRP ilością obowiązków, a następnie, iż „OIRP była żywo zainteresowana pytaniami, potem duża ilość aktywności przeszkodziła w odpowiedziach”.

Poniżej przedstawiamy pytania redakcji „Rynku Prawniczego”, na które nie odpowiedzieli przedstawiciele rady OIRP w Warszawie.

  1. Nowa odsłona wyszukiwarki www.szukajradcy.pl z rozszerzoną zawartością merytoryczną przypomina nieco projekt Sieć Opieki Prawnej radcadlamnie.pl – internetowy serwis, który pod patronatem Krajowej Rady Radców Prawnych miał kojarzyć prawników z klientami. Oczywiście zasadnicza różnica jest taka, że projekt OIRP Warszawa nie przewiduje świadczenia odpłatnej pomocy prawnej online. Dlaczego OIRP Warszawa nie poszła tą drogą?
  2. Serwis pod egidą KRRP po roku zakończył się fiaskiem „ze względu na brak budżetu na utrzymanie i rozwój projektu”, zanim w ogóle na dobre wystartował. Po prostu nie zdołał przyciągnąć tylu klientów i radców, żeby udało się sfinansować jego dalsze działanie. Czy OIRP Warszawa planuje działania kosztowe i marketingowe w Internecie (np.pozycjonowanie) i nie tylko, aby zwiększyć widoczność i rozpoznawalność swojej wyszukiwarki, co pozwoli efektywnie pozyskiwać klientów dla ogłaszających się radców?
  3. Z drugiej strony warunkiem powodzenia tego projektu jest pozyskanie jak największej liczby radców, by wzbogacić klientom wybór między nimi. Czy są pomysły, jak zachęcić radców do pokazywania się w wyszukiwarce? Ilu radców jest w jej bazie?
  4. Czy przewidywany jest system „oceń prawnika” dla klientów radców, którzy znaleźli ich poprzez wyszukiwarkę? To stworzyłoby hierarchię i również ułatwiłoby klientom wybór. W wyszukiwarce i zapisywarce lekarskiej Znany Lekarz jest taka funkcja, uznawana za atrakcyjny sposób zwiększania skuteczności działania tego serwisu?
  5. Czy OIRP Warszawa ma albo przewiduje sposoby mierzenia efektywności tego narzędzia marketingowego, jakim jest wyszukiwarka www.szukajradcy.pl?
  6. Przy okazji pytanie „z innej beczki”, choć też dotyczące marketingu usług prawnych: czy nie byłoby warto stworzyć w OIRP Warszawa funduszu reklamowego, który dofinansowywałby, np. młodszym radcom, którzy chcieliby się pokazać, ale liczą się z groszem, różnego rodzaju przedsięwzięcia reklamowe poza Internetem, np. banery na mieście, w i na pojazdach i przystankach komunikacji publicznej, plakaty uliczne, nalepki czy oklejenia samochodów, itp.? OIRP Warszawa mogłaby wymagać w zamian dopisku „współfinansowane ze środków samorządu radcowskiego i byłaby to też promocja OIRP Warszawa.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl