Clifford Chance w sprawie sądowego zakazu rozpowszechniania naklejek przez gazetę

516
(www.twitter.com/gptygodnik)

Kancelaria Clifford Chance poinformowała na swojej stronie internetowej, iż jej prawnicy działali pro bono w imieniu (on behalf) grup LGBT, przygotowując i składając do sądu wniosek o zabezpieczenie powództwa o ochronę dóbr osobistych poprzez wydanie zakazu kolportażu naklejek z hasłem „Strefa wolna od LGBT” , które miały być dołączane do tygodnika „Gazeta Polska”.

„Rynek Prawniczy” dowiedział się, że wraz z nimi w tę sprawę był zaangażowany także adwokat Michał Wawrykiewicz prowadzący indywidualną kancelarię w Warszawie.

Skrót LGBT (z angielskiego: Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender) oznacza zarówno osoby o skłonnościach homoseksualnych (lesbijki, geje oraz biseksualiści o skłonnościach homo- i heteroseksualnych), jak i osoby, których własna świadomość płciowa nie zgadza się z ich płcią biologiczną (transpłciowe).

O sprawie było głośno w mediach. Jak informowała Polska Agencja Prasowa, 24 lipca 2019 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, na wniosek działacza ruchu LGBT Bartosza Staszewskiego, udzielił zabezpieczenia jego przyszłemu powództwu o naruszenie dóbr osobistych. Sąd wydał postanowienie nakazujące Nowemu Wydawnictwu Polskiemu, wydawcy „Gazety Polskiej”, wycofanie z dystrybucji „dodatku do nr 30 tygodnika „Gazeta Polska” z 24 lipca br. w postaci naklejki, na której wydrukowane zostało hasło: Strefa wolna od LGBT” . Ponadto sąd wyznaczył Staszewskiemu dwutygodniowy termin do wniesienia pozwu przeciwko wydawcy „GP” o naruszenie dóbr osobistych – pod rygorem upadku tego zabezpieczenia.

Jak powiedziała PAP pełnomocniczka Staszewskiego, Sylwia Gregorczyk-Abram z kancelarii Clifford Chance, sąd uznał, że wnioskodawca „uprawdopodobnił” istnienie roszczenia o zaniechanie naruszenia dóbr osobistych.  

Według relacji portalu Polsatnews.pl, w uzasadnieniu postanowienia sąd podkreślił, że wnioskodawca jest homoseksualistą zaangażowanym w ruch LGBT, organizował Marsz Równości w Lublinie. Z tego względu treść i przekaz naklejki mogą naruszać jego dobra osobiste w postaci godności, poczucia bezpieczeństwa, akceptacji społecznej osoby przynależnej do mniejszości, braku zagrożenia i dyskryminacji ze względu na orientację seksualną oraz prawa do udziału w życiu społecznym. Zdaniem sądu, zakaz dystrybucji naklejki zapobiega „faktycznemu rozprzestrzenianiu treści nawołujących do segregacji społeczeństwa oraz promujących nienawiść wobec ściśle wskazanych grup społecznych zidentyfikowanych jako LGBT”.

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, powiedział PAP, że decyzję sądu trzeba zaskarżyć, ponieważ „brak oporu przeciwko cenzurze prewencyjnej, to jest zgoda na drastyczne ograniczenie wolności słowa”.

Kancelaria Clifford Chance podała na swojej stronie internetowej w informacji pod tytułem „Clifford Chance leads LGBT groups to victory in Poland”, że „odniosła prawne zwycięstwo w Polsce w imieniu grup LGBT. Firma z sukcesem (successfully) złożyła wniosek do polskiego sądu, który nakazał konserwatywnej „Gazecie Polskiej” wstrzymanie dystrybucji naklejek „Strefa wolna od LGBT”. Zespół pro bono w tej sprawie prowadzili partner Marcin Ciemiński i adwokat Sylwia Gregorczyk-Abram, a wspierali ich (with the suport) adwokat Monika Kozieł i radca prawny Michał Drwal.

Według relacji medialnych także adwokat Michał Wawrykiewicz z inicjatywy Wolne Sądy reprezentował w tej sprawie działacza LGBT przed sądem.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl