Prawnicy ofiarami przemocy ze strony klientów i kolegów (w Szkocji)

292

Prawnicy są dość często ofiarami przemocy i gróźb związanych z wykonywaną przez nich pracą – wynika z pionierskiego badania przeprowadzonego niedawno w tej grupie profesjonalistów przez szkockie Law Society.

W pierwszymi tego rodzaju badaniu ankietowym w Szkocji, zorganizowanym przez tamtejszy prawniczy samorząd zawodowy Law Society of Scotland, wzięło udział ponad 1,1 tys. prawników. Dotyczyło ono zjawiska tzw. przemocy pracowej, czyli związanej z pracą prawników. Nie obejmowało tzw. przemocy domowej, czyli występującej w stosunkach rodzinnych.

Jeden na ośmiu respondentów (12 proc.) przyznał, że osobiście doświadczył przemocy w związku ze swoją pracą, jeden na trzech (33 proc.) spotkał się z grożącym zachowaniem, a co czwarty (27 proc.) –  z grożącą komunikacją. Zdecydowana większość incydentów (90 proc.) miała miejsce w biurach radców prawnych (solicitors), w budynkach sądów bądź w ich pobliżu. Za ok. 63 proc. aktów przemocy odpowiadali klienci i byli klienci zaatakowanego prawnika lub ich koledzy, za prawie 14 proc. – strony przeciwne w sporze czy procesie. Co siódmy atak był dziełem kolegów prawników-respondentów badania, najczęściej reprezentujących stronę przeciwną. Nieco wyższy był odsetek gróźb ze strony innych prawników.

Badanie pokazało że najbardziej narażeni są obrońcy w procesach karnych (criminal defence solicitors) – prawie 40 proc. respondentów o takiej specjalizacji zawodowej padło ofiarą przemocy. Na cel brano również prawników rodzinnych (25 proc.), którzy często zajmują się sprawami drażliwymi emocjonalnie, takimi jak rozwód czy opieka nad dzieckiem, oraz prokuratorów-oskarżycieli (19 proc.). Z groźbami zetknęło się ok. 70 proc. adwokatów broniących oskarżonych w sprawach karnych, 54 proc. prawników zajmujących się prawem rodzinnym i 61 proc. prokuratorów.

Tylko co piąty (20 proc.) atak fizyczny został zgłoszony na policję, częściej zawiadamiali prawnicy, rzadziej prawniczki. Jeszcze mniej zgłaszano przypadków grożenia.

Alison Atack, prezes Law Society of Scotland, komentując wyniki badań, uznała je za alarmujące i zaapelowała o budowanie w sektorze usług prawnych i w sądownictwie kultury „braku tolerancji” wobec przemocy i gróźb.

Opracowanie: Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl