SPCG pro bono w obronie niewinnego skazańca, który odsiedział 18 lat

262
Tomasz Komenda z matką i Zbigniew Ćwiąkalski na konferencji prasowej po uniewinnieniu (www.spcg.pl)

Zbigniew Ćwiąkalski, adwokat z kancelarii SPCG  T. Studnicki K. Płeszka Z. Ćwiąkalski J. Górski, pro bono reprezentuje Tomasza Komendę, który został niesłusznie skazany za gwałt i zabójstwo i odsiedział w więzieniu 18 lat – poinformowała kancelaria na swojej stronie internetowej.

Sąd Najwyższy 16 maja 2018 r. ostatecznie uchylił wyrok orzekający karę 25 lat pozbawienia wolności i uniewinnił 42-letniego Tomasza Komendę od zarzutów, za które skazano go w 2004 r. Według SN, dowody jego niewinności nie budzą wątpliwości. To orzeczenie otworzyło ofierze polskiego systemu wymiaru sprawiedliwości drogę do ubiegania się o odszkodowanie za poniesione szkody i zadośćuczynienie za doznane krzywdy moralne.

Tego dnia, podczas konferencji prasowej w siedzibie kancelarii SPCG, Zbigniew Ćwiąkalski, obrońca w postępowaniu karnym Tomasza Komendy i jego pełnomocnik w postępowaniu cywilnym, oświadczył, iż w jego imieniu wystąpi do państwa polskiego o rekompensatę dla niego w kwocie przekraczającej 10 mln zł.

Sam Tomasz Komenda uważa, że w zbrodnie został „wrobiony” przez funkcjonariuszy policji, prokuratury oraz sądownictwa. Podczas konferencji powiedział dziennikarzom, że osoby, które go wrobiły, będą nosić piętno do końca życia, a on nie spocznie, dopóki nie doprowadzi do tego, by usiadły na ławie oskarżonych i poczuły to, co on czuł przez osiemnaście lat.

Zbigniew Ćwiąkalski dopowiedział natomiast, iż obecnie prokuratura przesłuchuje osoby, które miały związek z niesłusznym uwięzieniem jego mocodawcy.

Do przestępstw doszło podczas nocy sylwestrowej z 1996 na 1997 rok. Piętnastoletnia Małgorzata Kwiatkowska bawiła się na balu w dyskotece w miejscowości Miłoszyce. 1 stycznia 1997 r. jej ciało ze śladami gwałtu znaleziono na jednej z tamtejszych posesji. O sprawie było wówczas głośno w kraju – media nazwały ją „zbrodnią miłoszycką”.

Za zgwałcenie i zamordowanie dziewczynki po trwającym osiem lat postępowaniu, po czterech latach od aresztowania, został skazany Tomasz Komenda. Odsiadywał wyrok w Zakładzie Karnym w Strzelinie. Po wielu latach z wnioskiem o wznowienie postępowania wystąpiła do sądu Prokuratura Krajowa, której prokuratorzy wraz z policjantami, wrócili do sprawy, żeby raz jeszcze spróbować ustalić wszystkich sprawców zbrodni. Okazało się wówczas, że coraz więcej okoliczności przemawia za tym, że w sprawie popełniono straszliwy błąd i skazano za nie człowieka, który ich nie dokonał. Śledczy zgromadzili nowe dowody wskazujące na prawdziwego sprawcę Ireneusza M., który od czerwca 2017 r. jest podejrzanym w sprawie. Jest ona badana także pod kątem ustalenia nie tylko niedopatrzeń i zaniedbań w pierwszym śledztwie i procesie Tomasza Komendy, ale również ewentualnych celowych działań na jego niekorzyść.

W marcu 2018 r. Tomasz  Komenda został zwolniony z więzienia decyzją wrocławskiego sądu penitencjarnego, a dwa miesiące później uznany za niewinnego przez Sąd Najwyższy.

– Temu człowiekowi należy się coś od społeczeństwa. Ze swojej strony, jako adwokat, mogę mu pomóc swoją wiedzą i doświadczeniem prawniczym. Dlatego też zdecydowałem się poprowadzić tę sprawę oraz reprezentować pana Komendę absolutnie pro bono, nie pobierając żadnego wynagrodzenia od niego i jego rodziny. Będziemy wnosić o precedensowe i rekordowe odszkodowanie w historii polskiego sądownictwa i nie chcę, aby dyskusje i domniemania o wysokości wynagrodzenia kancelarii z tytułu reprezentowania Tomasza Komendy przesłoniły najważniejszy aspekt tej sprawy – uzyskanie wynagrodzenia dla niesłusznie skazanego człowieka za straconą młodość i poniesione krzywdy moralne – oświadczył prof. Zbigniew Ćwiąkalski, partner w kancelarii SPCG, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny w rządzie Donalda Tuska, cytowany na internetowej stronie kancelarii.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl