WKB Wierciński Kwieciński Baehr w procesie o tryb z wolnej ręki

258
Business lounge na poznańskim stadionie Inea (www.ineastadion.pl)

Prawnicy kancelarii WKB Wierciński Kwieciński Baehr reprezentowali miasto Poznań Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji w Poznaniu w procesie z prezesem Urzędu Zamówień Publicznych. Powód domagał się unieważnienia umowy z biurem architektonicznym o zaprojektowanie wnętrz stadionu miejskiego, zawartej w wyniku udzielenia zamówienia publicznego z wolnej ręki.

Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił 18 stycznia 2018 r., po pięciu latach procesu, pozew prezesa UZP przeciwko POSiR o stwierdzenie nieważności umowy o wykonanie projektu wnętrz stadionu, zawartej w 2009 r. z biurem architektonicznym MCS. Chodziło o umowę z firmą architekta Wojciecha Ryżyńskiego, projektanta przebudowy całego stadionu. Modernizacja była wymagana w związku z futbolowymi Mistrzostwami Europy w 2012 r., których jedną z aren miał być Poznań. W 2009 r. firmie architekta zlecono za 4,6 mln zł aranżację wnętrz stadionu. Urzędnicy miasta wykorzystali do tego tryb zamówienia publicznego z wolnej ręki. Według prezesa UZP nie było do tego podstaw prawnych, powinni byli zorganizować przetarg.

Jak opisywały poznańskie media, w 2009 r. POSiR zawiadomił Urząd Zamówień Publicznych o zamiarze podpisania umowy z biurem bez przetargu i trzy dni później ją podpisał, bo sprawa była nagląca. Po kontroli w
2010 r. prezes UZP stwierdził naruszenie prawa. W 2012 r. złożył pozew o stwierdzenie nieważności umowy pomiędzy miastem reprezentowanym przez POSiR i firmą MCS. Urzędnicy miejscy bronili się, argumentując, że kolejne zlecenia na stadionie musiał dostawać bez przetargu ten sam architekt, ponieważ w pierwszych zawartych z nim umowach na projekt jego przebudowy nie przeniósł na POSiR praw obejmujących możliwość wprowadzania zmian do tego projektu. Dlatego zawierając kolejne umowy dotyczące zaprojektowania wnętrz, POSiR działał w trybie z wolnej ręki. Prezes UZP uważał jednak, iż inni architekci nie ingerowaliby w projekty chronione prawami autorskimi.

Taką też opinię wydała biegła sądowa z dziedziny architektury. Jednocześnie jednak oceniła, że gdyby projekt miał sporządzić kto inny, przebudowa mogłaby trwać nawet o pół roku dłużej, a koszty – wzrosnąć o 400 tys. zł.

Prawniczka UZP utrzymywała, że nie było podstaw, by miasto wydawało publiczne pieniądze w wyjątkowym trybie zamówienia z wolnej ręki. Na pytanie sędzi, czemu miałoby służyć unieważnienie umowy po pięciu latach od modernizacji stadionu, odpowiadała, że obowiązkiem jej urzędu jest reagowanie na rażące naruszanie prawa.

Sąd oddalił pozew. Uznał, że wybór trybu z wolnej ręki dla tej umowy był uzasadniony zarówno pilnością zamówienia, jak i ochroną praw wyłącznych projektanta stadionu. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Maria Prusinowska stwierdziła, iż okoliczności zawarcia umowy były szczególne, a decyzje dotyczące kolejnych faz inwestycji musiały być podejmowane bardzo szybko, gdyż groziłoby niedotrzymanie terminów związanych z organizacją Euro 2012 w Polsce.

Zdaniem sądu, najważniejsze było ukończenie przebudowy całego stadionu przed mistrzostwami. Brakowało czasu na dodatkowe procedury i dokładne analizy kwestii praw autorskich. Dlatego były podstawy, by dać zamówienie z wolnej ręki. A zlecenie projektów wnętrza temu samemu architektowi, który tworzył bryłę zewnętrzną stadionu, wydaje się naturalną i logiczną konsekwencją. Na ryzyko zatrudnienia kogoś innego miasto nie mogło sobie pozwolić, gdyż groziło to stratami wizerunkowymi i finansowymi.

Wniesienie pozwu po dwóch latach od przekazania przez prezesa UZP zastrzeżeń do sposobu wyboru architekta sędzia oceniła jako „nadużycie prawa”, które niczemu i nikomu nie służy. Unieważnienie umowy teraz oznaczałoby bowiem obowiązek dokonania wzajemnego zwrotu świadczeń przez obie strony. Byłoby to niezasadne, niecelowe i niezgodne z interesem publicznym.

Wyrok nie jest prawomocny.

Pozwane Miasto Poznań POSiR reprezentowali przed sądem radcowie prawni Tomasz Kwieciński i Aleksandra Wędrychowska-Karpińska z kancelarii WKB Wierciński Kwieciński Baehr – podała ta firma prawnicza.

Pełnomocnikiem architekta stadionu był adwokat Tomasz Przybecki z Poznania.

Pełnomocnikiem prezesa UZP była radca prawna Izabela Królikowska.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl