GC Powerlist: Marcin Czapiewski – prawnik firmowy „z krwi i kości”

913

GC Powerlist 2017 to ranking „decyzyjnych” prawników przedsiębiorstw (general counsels – głównych prawników, szefów/dyrektorów działów prawnych) opracowany w ubiegłym roku przez analityków rynku pod egidą rankingowego katalogu The Legal 500. Po raz pierwszy ta „lista mocy” objęła państwa Europy Środkowo-Wschodniej. Znalazło się na niej 120 osób, w tym 33 z Polski.

Jedną z nich jest Marcin Czapiewski, który kieruje działem prawnym i compliance w Towarzystwie Ubezpieczeniowym Europa i Towarzystwie Ubezpieczeniowym na Życie Europa. Nie jest to jego pierwsze wyróżnienie zawodowe. W 2016 r. został laureatem konkursu Lider Prawników Przedsiębiorstw zorganizowanego przez Polskie Stowarzyszenie Prawników Przedsiębiorstw. Nagrodzono go za to, że przez cztery lata skutecznie zajmował się „zarządzaniem nieustannym kryzysem w przedsiębiorstwie o wielomiliardowej sumie bilansowej”. W tym czasie firma i jej główny prawnik „znajdowali się pod nieustanną presją organów państwa, mediów i klientów”, która wyrażała się „setkami procesów sądowych, dwoma procesami zbiorowymi oraz kontrolami Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisji Nadzoru Finansowego i prokuratur”.

Marcin Czapiewski jest od ponad 5,5 roku dyrektorem do spraw prawnych i compliance w TU Europa i TU Europa na Życie. Wcześniej przez prawie osiem lat był szefem działu prawnego w firmie VB Leasing, przez prawie dwa lata specjalistą od podatków w firmie Europejski Fundusz Leasingowy, ponad rok konsultantem w dziale podatkowym firmy Ernst & Young i przez ponad dwa lata asystentem w dziale podatków firmy Arthur Andersen.

Jest absolwentem studiów prawniczych Uniwersytetu Wrocławskiego (1999). Od prawie trzech lat jest wykładowcą na tej uczelni.

*****

Marcin Czapiewski odpowiada na pytania „Rynku Prawniczego”.

„Rynek Prawniczy”: Czy może Pan podać, za co został wyróżniony umieszczeniem przez The Legal 500 na GC Powerlist? Czy za te same osiągnięcia, za które Polskie Stowarzyszenie Prawników Przedsiębiorstw nagrodziło Pana w 2016 r. tytułem Lidera Prawników  Przedsiębiorstw?

Marcin Czapiewski: To pierwsza edycja GC Powerlist dla Europy Centralnej i Wschodniej, jaka została stworzona przez The Legal 500. Siłą rzeczy uwzględnia więc ona działalność nie tylko w 2017 r., ale również okres wcześniejszy. Dlatego też częściowo te dwa wyróżnienia się pokrywają. Nie znam jednak szczegółów procesu decyzyjnego, więc nie umiem powiedzieć, co ostatecznie przeważyło.

„Rynek Prawniczy”: Można powiedzieć, że jest Pan prawnikiem firmowym „z krwi  i kości”. Czy nie myślał Pan, żeby przejść na drugą stronę i rozwijać się zawodowo jako prawnik w kancelarii? Takie transfery się zdarzają, choć ostatnio chyba częściej odwrotne?

Marcin Czapiewski: Faktycznie, takie transfery przebiegają raczej w drugą stronę. Bardzo rzadko szefowie departamentów prawnych przechodzą do kancelarii. Znam niewiele takich przypadków. W mojej ocenie wynika to głównie z faktu, że prawnicy firmowi to „ideowcy”. Pociąga nas adrenalina i poczucie misji, które zapewnia praca w biznesie. Tymczasem w kancelarii pracuje się od projektu do projektu, a wpływ na realia biznesowe jest bardzo ograniczony. Przez pierwsze cztery lata po studiach pracowałem w Arthur Andersen i Ernst & Young. To firmy konsultingowe, jednak działają na podobnej zasadzie, jak kancelarie. Zdobyłem w nich wiele cennych doświadczeń, ale zrozumiałem też, że nigdy nie będę miał realnego wpływu na to, co dzieje się w firmach, którym doradzaliśmy. Dlatego przeszedłem do biznesu i tak już zostało. Może kiedyś mi się to znudzi i pomyślę o  zmianie strony. Na razie czuję jednak, że wciąż mam mnóstwo do zrobienia tu, gdzie jestem.

„Rynek Prawniczy”: Łączy Pan praktykę prawnika in-house z zajęciami na uniwersytecie. Co Pan wykłada?

Marcin Czapiewski: Tak, dzielenie się wiedzą to moja druga pasja. Bardzo często prowadzę szkolenia, jestem zapraszany jako prelegent na konferencje branżowe lub prowadzę zajęcia na studiach podyplomowych. Wraz z kolegami i koleżankami z innych dużych firm wrocławskich rozmawiamy z Wydziałem Prawa i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego o modyfikacji programu studiów prawniczych, aby w większym stopniu uwzględniał nasze potrzeby. Zależy nam na tym, by absolwenci opuszczający mury naszej uczelni – czyli nasi przyszli pracownicy – byli gotowi stawić czoło merytorycznym wyzwaniom, jakie stają przed prawnikami w firmach. Obecnie to mało realne, bo w programie studiów cały czas przeważa teoria lub nauka przepisów. Ja przez dwa lata studiowałem prawo cywilne w Hanowerze w Niemczech i przez cały ten czas nie miałem nawet jednej godziny zajęć teoretycznych. Nacisk kładziony był wyłącznie na praktykę, czyli na umiejętność zastosowania przepisów. Nie twierdzę, że to model idealny, ale na pewno znacznie mi bliższy. I tego właśnie staram się uczyć swoich studentów/słuchaczy.

„Rynek Prawniczy”: Zapewne Pana główną specjalizacją prawniczą jest prawo ubezpieczeń. A jakie inne gałęzie prawa powinien dobrze znać prawnik towarzystw ubezpieczeniowych, który kieruje nie tylko działem prawnym, ale i compliance?

Marcin Czapiewski: Praca w towarzystwie ubezpieczeń rzeczywiście wymusza zainteresowanie prawem ubezpieczeniowym, ale nie tylko. Praktycznie codziennie mam do czynienia z prawem spółek handlowych, prawem pracy czy szeroko rozumianym prawem cywilnym. Często zajmuję się też kwestiami z zakresu prawa podatkowego, a ostatnio nawet prawem karnym (choć liczyłem, że z tym ostatnim obszarem już nigdy po studiach nie będę miał do czynienia). Nie sposób jednak specjalizować się we wszystkim, stąd też w mojej pracy kluczowe znaczenie ma odpowiedni dobór współpracowników. Bez ich wiedzy i zaangażowania nigdy nie udałoby mi się osiągnąć żadnego sukcesu. Dlatego też nagroda Lidera Prawników Przedsiębiorstw czy wpis na GC Powerlist to w praktyce wyraz uznania dla całego mojego zespołu. Sam nie osiągnąłbym nic. Może to kontrowersyjna teza, ale uważam, że wiedza prawnicza ma w pracy dyrektora departamentu prawnego mniejsze znaczenie niż umiejętności menedżerskie.

*****

Założeniem researcherów GC Powerlist jest wyłonić i uhonorować liczących się prawników firmowych (corporate counsels), którzy „prowadzą naprzód prawniczy biznes”, wybrać tych najbardziej wpływowych i innowacyjnych – najpotężniejszych doradców prawnych w korporacjach (the most powerful corporate legal advisers).

Pytania zadał: Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl