Kubas Kos Gałkowski w grupowym procesie powodzian przeciwko państwu

231
Druga fala powodzi w Sandomierzu (www.mapio.net)

Prawnicy kancelarii Kubas Kos Gałkowski reprezentowali poszkodowanych w procesie z pozwu grupowego w sprawie odpowiedzialności odszkodowawczej organów administracji rządowej i samorządowej za straty poniesione podczas powodzi w 2010 r. Pełnomocnikiem pozwanych instytucji była Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej.

Siedem lat procesowych

Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, po siedmioletnim postępowaniu Sąd Okręgowy w Krakowie orzekł 19 października 2017 r., że Skarb Państwa reprezentowany przez dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie oraz samorząd województwa świętokrzyskiego, ponoszą solidarną odpowiedzialność odszkodowawczą za szkody powodzian powstałe wiosną 2010 r. wskutek przerwania przez Wisłę wałów przeciwpowodziowych pod Sandomierzem.

Pozew grupowy we wrześniu  2010 r. złożyło 26 osób z Sandomierza (województwo świętokrzyskie) oraz Tarnobrzega i Gorzyc (województwo podkarpackie) – mieszkańcy, którym woda zalała domy i posesje oraz przedsiębiorcy, którym zniszczyła zakłady. Wystąpili z roszczeniami o odszkodowania do wojewody świętokrzyskiego i dyrektora krakowskiego RZGW reprezentujących Skarb Państwa oraz do samorządów województwa świętokrzyskiego, którego jednostką budżetową jest Świętokrzyski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kielcach, a także powiatu sandomierskiego i miasta Sandomierz.

Powodzianie zarzucali pozwanym organom administracji zarówno zaniedbania w utrzymaniu infrastruktury przeciwpowodziowej, jak i złą organizację akcji ratowniczej. Twierdzili, iż wał przeciwpowodziowy w miejscowości Koćmierzów koło Sandomierza, przez który woda spiętrzonej Wisły się przelała, był zbyt niski, a teren międzywala zarośnięty i niezmeliorowany. Działania ratunkowe były zaś, w ich ocenie, podjęte zbyt późno i prowadzone chaotycznie. Powodowie domagali się odszkodowań – od 99 tys. zł do 1,6 mln zł, w sumie ponad 17,3 mln zł.

Przez cztery lata sąd zajmował się kwestiami dopuszczalności rozpoznania sprawy w trybie postępowania grupowego oraz składu grupy. Merytorycznie proces rozpoczął się w marcu 2014 r. Po zmodyfikowaniu roszczeń nakazanym przez sąd, w postępowaniu grupowym badano jedynie kwestię odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanych instytucji. Te domagały się oddalenia powództwa, argumentując, że zadania z zakresu ochrony przeciwpowodziowej mają charakter działalności gospodarczej i nie należą do domeny władzy publicznej. Prokuratoria twierdziła też, że zaniechania nie były bezprawne, bo tereny nadwiślańskie  są chronione jako obszar Natura 2000.

Państwo odpowiada za wały

W postępowaniu dowodowym sąd ustalił m.in., że RZGW od lat 80. ubiegłego wieku nie usuwał planowo i kompleksowo krzewów ani drzew z terenu międzywala, dlatego spowalniały one nurt rzeki. Gdyby całkowicie je wycięto, woda nie przelałaby się przez koronę wału, którego utrzymanie w należytym stanie należało do obowiązków zarządcy Świętokrzyskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kielcach. Korona wału była jednak za niska o ok. 1,5 m i 19 maja 2010 r. przelała się  przez nią Wisła.

Sąd uwzględnił w wyroku powództwo wobec pozwanego Skarbu Państwa – dyrektora RZGW w Krakowie i pozwanego województwa świętokrzyskiego. Pozew wobec pozostałych skarżonych organów oddalił.

Jak stwierdził  sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku, cytowanym przez  PAP, powodowie wykazali, że ci pozwani dopuścili się zaniechań czy też zaniedbań w zakresie wypełniania związanych z ochroną przeciwpowodziową obowiązków, ciążących na nich w świetle  przepisów. Odpowiedzialność organów państwa wynika, według sądu, z niezgodnego z prawem wykonywania władzy publicznej przez pozwanych w tym zakresie i nienależytego wypełniania tych obowiązków na obszarze powiatu sandomierskiego.

W ocenie sądu do przelania się wody przez wał doprowadziły liczne, wieloletnie zaniedbania, w tym brak wyniesienia korony wału na prawidłową wysokość, a także w zakresie utrzymania międzywala oraz nieprzeprowadzanie okresowych ocen stanu technicznego obwałowań. Sąd stwierdził, iż zapewnienie ochrony przed powodzią to zadanie publiczne z zakresu bezpieczeństwa wewnętrznego należące do państwa, a konkretne obowiązki jego organów wynikają z przepisów prawa.

Przyjdzie czas na odszkodowania  

Wyrok jest nieprawomocny. Jak poinformowała PAP Katarzyna Libiszewska, radca Prokuratorii Generalnej reprezentującej Skarb Państwa przed sądem, PG RP wystąpi o pisemne uzasadnienie wyroku, a po jego analizie zdecyduje, czy składać apelację.

Jak podała PAP, Zbigniew Rusak, reprezentant grupy powodów w procesie, zapowiedział indywidualne pozwy o odszkodowanie po uprawomocnieniu się tego wyroku.

Według  PAP, w powodzi w maju i czerwcu 2010 r. w regionie świętokrzyskim zostało podtopionych i zalanych 3,5 tys. budynków mieszkalnych, ponad 12 tys. gospodarstw oraz ponad 59 tys. hektarów pól. Straty oszacowano na prawie 1 mld zł.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl