Drużyna prawniczek od nieruchomości zmieniła barwy firmowe

1181

Przeprowadzka zespołu nieruchomości Hogan Lovells do Greenberg Traurig jest wydarzeniem roku na krajowym rynku usług prawniczych. Zostało ono zresztą odnotowane także przez światowe anglosaskie media branżowe.

Niedawny transfer 11 prawniczek z praktyki real estate pod wodzą Jolanty Nowakowskiej-Zimoch był największym grupowym przejęciem prawniczym w 2017 roku w Polsce. I jednym z największych w ostatnich dziesięciu latach. A także chyba największą w całej historii polskiego rynku usług prawniczych akwizycją obejmującą wyłącznie kobiety.

Historyczne megatransfery

Przy okazji tych rekordów przychodzą na myśl takie megatransfery jak przejęcie w 2009 r. przez Clifford Chance dwudziestoosobowego zespołu prawników real estate z CMS Cameron McKenna, kierowanego przez Pawła Dębowskiego, a następnie przejęcie w 2011 r. tego samego zespołu z Clifford Chance przez ówczesną kancelarię Salans (dzisiaj znaną jako Dentons).

Akwizycję o podobnej skali przeprowadziła w tym samym roku White & Case przejmując z kancelarii CMS Cameron McKenna zespół 19 prawników od spraw procesowych i arbitrażowych pod przewodem Pawła Pietkiewicza.

Z kolei w 2015 r. Greenberg Traurig dokonała przejęcia dubeltowego – powiększając swój zespół nieruchomości o dwanaścioro prawników naraz z kancelarii Allen & Overy i Norton Rose Fulbright, z szefami praktyk Radomiłem Charzyńskim i Agnieszką Stankiewicz.

Ruchy kadrowe bez ustanku

Jeśli chodzi o tegoroczną wędrówkę ludu prawników, to wypada wspomnieć dwa znaczące, choć mniejsze liczebnie, grupowe transfery. W kwietniu do firmy Domański Zakrzewski Palinka przeszedł kierowany przez Rafała Hajduka pięcioosobowy zespół prawników z praktyki energetycznej kancelarii Norton Rose Fulbright.

Drugi dokonał się również na linii Hogan Lovells – Greenberg Traurig. Mowa o przejściu w lipcu Roberta Gago i dwojga innych specjalistów od prawa antymonopolowego. W sumie na tym odcinku w niespełna dwa miesiące przemieściło się 14 prawników.

Hogan Lovells ugodzona

Hogan Lovells ucierpiała więc ostatnio podwójnie. Przy czym ten drugi raz był boleśniejszy – jej praktyka obsługi sektora nieruchomości była od lat współliderem na rynku, który dziś przeżywa prawdziwą hossę, będąc źródłem znaczących przychodów dla firm prawniczych. O ile ubytek po antymonopolowej trójce udało się już wypełnić dwoma prawnikami przejętymi od kancelarii Wierzbowski Eversheds Sutherland, o tyle straty zespołu real estate nie da się tak szybko odbudować i będzie to musiało sporo kosztować.

W oświadczeniu cytowanym przez amerykański internetowy portal prawniczy „The AmLaw Daily” kancelaria stwierdziła: ”Chociaż jest nam przykro patrząc, jak wielu członków naszych działów nieruchomości i antymonopolowego odeszło, to nasze warszawskie i szersze europejskie praktyki real estate i antitrust są bardzo silnymi liderami na rynku i nadal będą się rozwijać”. Rzeczniczka Hogan Lovells powiedziała też portalowi, że praktyką nieruchomości w Polsce będzie tymczasowo kierował senior associate Michał Zajączkowski, dopóki nie zostanie zatrudniony następca na stanowisku partnera. Będzie ją ponadto nadzorował Marek Wroniak, szef praktyki korporacyjnej w warszawskim oddziale firmy.

Greenberg Traurig rośnie   

Greenberg Traurig, od kiedy w 2012 r. zainstalowała biuro w Warszawie, przejmując, silny w Polsce w dziedzinach obsługi transakcji i rynków kapitałowych, zespół upadłej w Ameryce kancelarii Dewey & LeBoeuf, nie przestaje go rozwijać i w niego inwestować. W samym tylko 2016 r. warszawskie biuro zatrudniło jedenaścioro prawniczek i prawników. Oczywiście po drodze były także odejścia, które na bieżąco uzupełniano nowymi ludźmi.

Amerykańscy szefowie firmy kładą przy tym nacisk na rozwój specjalizacji, które kancelaria ma tradycyjnie silne za Atlantykiem, czyli spory, ale przede wszystkim nieruchomości. Do działu procesów sądowych przyjęto jesienią 2015 r. Pawła Pietkiewicza, byłego szefa biura White & Case w Warszawie. Gdy Greenberg Traurig po raz pierwszy wzmocniła zespół real estate w 2015 r. powiększając go do 30 osób, od razu pojawiło się pytanie o to, czy nie jest to próba zmierzenia się z potęgą kancelarii Dentons, która jest niekwestionowanym hegemonem na tym polu. Wówczas odpowiedź mogła być wymijająca, ale  dziś tego pytania chyba nie da się zbyć, ponieważ ekipa  Greenberg Traurig to już ok. 40 prawników (cała kancelaria liczy prawie setkę), a przecież nowe osoby powiększają również bazę klientów. Czy wobec tego rynek prawnej obsługi nieruchomości zostanie teraz podzielony na pół?

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl