Nowa kancelaria na wielkopolskim rynku prawniczym

574
Zespół kancelarii Norek i Wspólnicy

Norek i Wspólnicy – to poznańska kancelaria, którą na początku 2017 r. utworzył Hubert Norek wraz z czworgiem byłych prawników kancelarii Piszcz, Norek i Wspólnicy, która obecnie działa pod nazwą Piszcz i Wspólnicy.

Logo_Norek i Wspólnicy

Oprócz Huberta Norka zespół kancelarii Norek i Wspólnicy tworzą radcowie prawni Michał Wojciechowski, Przemysław Musioł, Agata Pawlak-Jaszczak i Jacek Łubecki. Jak wynika z komunikatu prasowego kancelarii, specjalizuje się ona w prawie handlowym, prawie spółek i nieruchomości.

Hubert Norek odpowiada na pytania „Rynku Prawniczego” dotyczące opuszczenia kancelarii Piszcz, Norek i Wspólnicy po kilkunastu latach współzarządzania nią i utworzenia kancelarii Norek i Wspólnicy.

„Rynek Prawniczy”: Jakie były powody rozejścia się Huberta Norka i jego grupy z kancelarią Piszcz, Norek i Wspólnicy   po wielu latach zgodnego działania i rozwijania tej firmy?

Hubert Norek: Wraz z Marcinem Piszczem mamy za sobą ponad 15 lat bardzo owocnej współpracy. Marcin Piszcz doskonale odnajdywał się szczególnie w sektorze energetycznym czy podmiotów publicznych. Ja zajmowałem się przede wszystkim sektorem prywatnym, pracując między innymi dla firm rodzinnych, wspierając tych klientów głównie przy zagadnieniach związanych z procesami restrukturyzacyjnymi i akwizycyjnymi (prawo spółek, M&A) oraz przy zagadnieniach związanych z szeroko rozumianym prawem nieruchomości. Można powiedzieć, że przez te lata wzajemnie się uzupełnialiśmy, pozostawiając sobie nawzajem dużo swobody w obszarach swojego działania.

Powodem rozejścia były odmienne wizje funkcjonowania kancelarii. Moim zdaniem, zmieniające się otoczenie biznesowe, w którym funkcjonują firmy takie jak nasza, wymusza konieczność ciągłej weryfikacji i aktualizacji założeń biznesowych kancelarii, które często doprowadzają wspólników do odmiennych wniosków. Jeżeli ocena wpływu zmian otoczenia biznesowego na funkcjonowanie kancelarii dokonana przez dwóch jej głównych wspólników jest zasadniczo różna, trudna staje się dalsza wspólna praca.

Obserwując kierunki w jakich rozwija się obecnie rynek usług prawniczych kancelarii średniej wielkości wydaje mi się, że aktualnie są dwie główne drogi rozwoju.

Pierwsza to utworzenie dużej kancelarii (moim zdaniem powyżej 6070 prawników), z siedzibą lub prężnym oddziałem w Warszawie, która będzie w stanie zapewnić obsługę klientów w wielu specjalizacjach i tym samym będzie w stanie konkurować na rynku polskim z dużymi, globalnymi kancelariami. W praktyce widzimy też, że taką kancelarię niezwykle trudno jest zbudować w oparciu jedynie o własne „zasoby”. Obecnie tego rodzaju firmy tworzą się głównie poprzez połączenie kancelarii bądź też poprzez przejęcie zespołów o określonych specjalizacjach. W ciągu ostatnich kliku lat mieliśmy co najmniej kilka takich przykładów, również na rynku wielkopolskim.

Druga droga to funkcjonowanie jako około kilkunastoosobowy zespół prawników świadczących pomoc prawną w ramach jasno określonych głównych specjalizacji, współpracujący również z innymi sprawdzonymi kancelariami świadczącymi usługi w ramach innych dziedzin prawa, uzupełniających specjalizacje kancelarii.

W mojej opinii żadna z tych dwóch dróg nie była możliwa do realizacji w ramach kancelarii Piszcz, Norek i Wspólnicy.

„Rynek Prawniczy”: Ilu i jacy prawnicy odeszli do kancelarii Norek i Wspólnicy?

Hubert Norek: Decyzja o rozejściu na pewno nie była łatwa. Odchodziłem z dobrze funkcjonującej firmy o ugruntowanej pozycji na rynku, w której rozwój włożyłem bardzo dużo wysiłku i serca. Nie była ona również łatwa ze względu na brak wspólnie uzgodnionych na taką okoliczność rozwiązań na gruncie korporacyjnym. Bardzo duże znaczenie miało dla mnie wsparcie osób, które odeszły wraz ze mną. W kancelarii Norek i Wspólnicy znaleźli się Michał Wojciechowski i Przemysław Musioł – wspólnicy w Piszcz, Norek i Wspólnicy Sp.k., radcowie prawni od lat samodzielnie prowadzący i koordynujący projekty z zakresu prawa spółek, procesy restrukturyzacyjne i projekty transakcyjne, Agata PawlakJaszczak, radczyni prawna, specjalistka od prawa nieruchomości oraz Jacek Łubecki, radca prawny specjalizujący się w prawie nieruchomości, ale również będący znakomitym prawnikiem procesowym. Wszystkie te osoby są obecnie wspólnikami i mają praktycznie nieograniczony wpływ na rozwój naszej obecnej firmy w ramach jej wspólnie uzgodnionego profilu.

„Rynek Prawniczy”: Jaki profil ma kancelaria Norek i  Wspólnicy – ogólny czy specjalistyczny? Czy uważa się ona za   nową firmę – start up, który stara się dopiero o miejsce na rynku?

Hubert Norek: Mówimy o sobie, że jesteśmy prawnikami od spółek i nieruchomości. To właśnie na tych specjalizacjach będziemy się skupiać, w nich czujemy się kompetentni i w ramach tych specjalizacji jesteśmy w stanie realizować praktycznie wszystkie projekty. Z doświadczenia jednak wiemy, że tego typu projekty są często interdyscyplinarne i trudno jest je prowadzić bez udziału specjalistów  z różnych branż i uzupełniających się wzajemnie specjalizacji. Dlatego współpracujemy m.in. ze sprawdzonymi doradcami podatkowymi i z innymi kancelariami prawnymi pracującymi w komplementarnych dla naszych specjalizacji dziedzinach prawa. Jesteśmy nową kancelarią, ale daleko nam do miana start upa. Zarówno ja, jak i inni wspólnicy, jesteśmy bowiem osobami rozpoznawalnymi na rynku nie tylko wielkopolskim i mamy za sobą realizację wielu udanych projektów. Mamy wspólną wizję rozwoju firmy, duże doświadczenie, potencjał wynikający z wielu lat wspólnej pracy, ale również elastyczność i zdolność do szybkiego dostosowania się do zmieniających się uwarunkowań wynikającą ze skali naszej działalności.

„Rynek Prawniczy”: Jaki jest plan dla kancelarii Norek i Wspólnicy – mały zespół o lokalnym zasięgu na rynku wielkopolskim,  czy budowa większego biznesu, większej marki?

Hubert Norek: Niewątpliwie skupiamy się na rynku lokalnym – jak wiadomo Wielkopolska jest pod tym względem wciąż jednym z najprężniej rozwijających się regionów naszego kraju, ale nie ograniczamy się tylko do niej. Już dziś świadczymy pomoc prawną dla klientów w różnych częściach naszego kraju, głównie w Warszawie. Mamy też kilka pomysłów na to, jak powalczyć o klientów spoza granic Polski.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl