Kancelaria z Polski w zasięgu transatlantyckiej fuzji prawniczej

514

Wierzbowski Eversheds Sutherland – tak nazywa się od 1 lutego 2017 r. kancelaria znana dotychczas w Polsce jako Wierzbowski Eversheds.

Wydłużenie nazwy to rezultat połączenia brytyjskiej sieci Eversheds z amerykańską kancelarią Sutherland Asbill & Brennan, które weszło w życie właśnie z tą datą. Angloamerykańska firma działa pod marką Eversheds Sutherland. Kancelaria Wierzbowski jako stowarzyszona z siecią Eversheds ma teraz dodatkowy element w swojej nazwie.

Nowa globalna firma prawnicza ma 61 biur własnych i stowarzyszonych w 29 krajach i liczy ponad 2,3 tys. prawników  – 1,4 tys. pochodzi bezpośrednio z sieci Eversheds, kolejne 0,5 tys. z biur afiliowanych przy niej międzynarodowo, a 0,4 tys. z  Sutherland.

Sieć Eversheds powstała w 1988 r. z połączenia czterech brytyjskich lokalnych firm prawniczych. Od 1995 r. działa pod tą właśnie marką. Przed fuzją miała ponad 50 własnych i stowarzyszonych biur w Europie, Azji i Afryce. Amerykańska kancelaria Sutherland powstała w 1924 r., a od 1954 r. funkcjonuje pod tym brandem. Przed połączeniem posiadała sześć biur w Stanach Zjednoczonych oraz dwa w Europie. Jej centrala mieściła się Atlancie.

Według anglosaskich komentatorów z branży prawniczej fuzja wieńczy wieloletnie starania Eversheds o zdobycie partnera  w Ameryce. W efekcie Eversheds zyskała prawników właśnie tam, gdzie ich nie posiadała, a Sutherland w pozostałej części świata.

Ale, jak skomentował w portalu „The American Lawyer” Lee Ranson współkierujący nową firmą z ramienia dawnej Eversheds, „wziąć ślub łatwo, trudniej małżeństwo utrzymać”. Stwierdził, że impulsem do fuzji były oczekiwania jej stron co do zwiększenia udziału, połączonych w jedną firm, w rynku i nadzieje na zdobycie nowych klientów w epoce płaskiego popytu na usługi prawne i wzrostu konkurencji.

Jego zdaniem, w najbliższych pięciu latach, wiele kancelarii nie poradzi sobie na rynku w obliczu postępujących na nim procesów konsolidacyjnych oraz silnej presji korporacyjnych działów zamówień na wewnętrzne działy prawne firm, aby ograniczały współpracę z prawnikami zewnętrznymi. Pytanie, jakie stoi przed Eversheds Sutherland, brzmi: „Czy będziemy w stanie uzyskać zadowalający udział w rynku?” – stwierdził Ranson.

Zdaniem Krzysztofa Wierzbowskiego, partnera zarządzającego kancelarią Wierzbowski Eversheds Sutherland, połączenie obu firm daje wiele nowych szans i możliwości dla polskiego biura: pozwoli poszerzyć bazę klientów oraz wzmocnić szereg istotnych praktyk, w których specjalizowała się Sutherland, takich jak energetyka, prawo korporacyjne, podatki, usługi finansowe, własność intelektualna, postępowania sądowe i nieruchomości. Powstaną też nowe okazje do obsługi klientów na rynku amerykańskim.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl