Clifford Chance kontra Nowy Jork: pozew za brak Internetu

582

Brytyjska kancelaria Clifford Chance pozwała miasto Nowy Jork o odszkodowanie za brak dostępu do Internetu – poinformował w styczniu 2017 r. internetowy portal prawniczego magazynu „Legal Week”, który poznał treść pisma procesowego.

Firma domaga się 127,5 tys. dolarów za to, że w sierpniu 2016 r. jej lokalne biuro na Manhattanie utraciło na ponad 60 godzin połączenie z siecią. To kwota obejmująca szkodę wynikłą z tego, że w tym czasie z powodu awarii Internetu prawnicy byli pozbawieni m.in. dostępu do bazy danych, co osłabiło ich „produktywność”. Kancelaria twierdzi, że był to skutek uszkodzenia kabla podczas prac budowlanych na przejściu dla pieszych w pobliżu biura. Dlatego wszczęła sprawę sądową z władzami miasta odpowiedzialnymi za infrastrukturę.

– Jesteśmy ogromnie rozczarowani tym, że musieliśmy przerwać pracę, co zagroziło nam utratą zarobków, a miejski wydział transportu nie pomyślał ani o wcześniejszym ostrzeżeniu nas o prowadzonych robotach, ani nie przeprosił, nie mówiąc już o jakimś zadośćuczynieniu uskarża się James Paul, partner Clifford Chance z biura w Nowym Jorku.

W pozwie kancelaria twierdzi, że jej internetowe połączenie z centrum danych zostało przerwane w sierpniu 2016 r. podczas prac remontowych na sąsiedniej 53 Ulicy (biuro kancelarii mieści się w drapaczu chmur na 51 Ulicy). Robotnicy mieli przypadkowo przeciąć kabel podczas wykonywania wykopu na modernizowanym przejściu dla pieszych. Internetu nie było przez 63 godziny, co spowodowało „ogromne niedogodności i utratę wydajności” pracy prawników i nieprawników w biurze. W dodatku nieprawniczy personel firmy musiał potem przez wiele godzin w weekend i wieczorami nadrabiać zaległości.

Firma wyraża w pozwie zrozumienie dla pewnych zakłóceń, które mogą się wiązać z utrzymaniem infrastruktury miejskiej w Nowym Jorku, ale jednocześnie „głębokie zaniepokojenie widocznym brakiem odpowiedzialności wydziału transportu” za te zakłócenia i ich skutki w postaci kosztów poniesionych przez kancelarię. Nikt z urzędu miasta nie pofatygował się, by skontaktować się z kancelarią w sprawie awarii. Dowiedzieli się o niej od właściciela budynku, w którym mieści się jej biuro.

W pozwie podkreśla się, że Clifford Chance od dawna utrzymuje biuro w Nowym Jorku, a jego prawnicy i pracownicy „mieszkają (i płacą podatki) tutaj”. Biuro zatrudnia 193 prawników i 170 pracowników, którzy są częścią  międzynarodowej firmie liczącej 3 300 prawników i 2 767 innych pracowników.

James Paul odmówił komentarza dla „Legal Week” na temat szkód i pozwu kancelarii.

Urzędnicy miejscy na pozew złożony w Sądzie Najwyższym Manhattanu mają odpowiedzieć w lutym.

Opracowanie: Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl