Dwie kancelarie w procesie o „polskie obozy zagłady”

593

Kancelaria Lech Obara i Współpracownicy z Olsztyna reprezentowała pro bono byłego więźnia hitlerowskiego obozu Auschwitz w procesie o naruszenie jego dóbr osobistych sformułowaniem o „polskich obozach zagłady” przez niemiecką telewizję ZDF reprezentowaną przez prawników kancelarii Niezgódka Rupiewicz Góralska z Warszawy.

Prawomocny wyrok w sprawie zapadł w grudniu 2016 r. – Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda i nakazał niemieckiej stacji telewizyjnej jego przeproszenie na stronie internetowej.

Tożsamość narodowa jako dobro osobiste

Z pozwem przeciwko ZDF wystąpił były więzień obozu koncentracyjnego Auschwitz 95-letni Karol Tendera, reprezentowany przez prawników kancelarii Lech Obara i Współpracownicy – radców prawnych Lecha Obarę i Szymona Topę. Proces przed Sądem Okręgowym w Krakowie rozpoczął się w lutym  2015 r. Powód domagał się, by niemiecka telewizja przyznała, że naruszyła jego dobra osobiste i przeprosiła go za to, że w lipcu 2013 r., w omówieniu programu dokumentalnego o obozach koncentracyjnych podczas II wojny światowej w swoim portalu internetowym, posłużyła się określeniem „polskie obozy zagłady Majdanek i Auschwitz”. Domagał się też, aby sąd zakazał takich sformułowań na przyszłość.

Argumentował, iż kłamliwe określenie naruszyło jego poczucie przynależności narodowej i godność narodową. Radca prawny Szymon Topa podkreślał przed sądem, że są to wartości uznane w doktrynie prawa cywilnego za dobra osobiste chronione przez prawo.

Karol Tendera mówił podczas procesu, iż był więziony w trzech obozach „i we wszystkich wieszali, bili, katowali i palili Niemcy, nie Polacy”. Nie wolno dać się zakrzyczeć, że to była pomyłka. To świadome fałszowanie historii. Takie haniebne oskarżenia naruszają moje dobra osobiste i bezczeszczą mój honor narodowy, bo wynika z nich, że my tam byliśmy oprawcami  – oświadczył przed sądem Karol Tendera.

Pełnomocnicy pozwanej ZDF – adwokaci Piotr Niezgódka i Karolina Góralska z kancelarii Niezgódka Rupiewicz Góralska – wnosili o oddalenie pozwu. Argumentowali, iż polski sąd nie jest terytorialnie właściwy, by go rozpatrywać. Twierdzili też, że godność i tożsamość narodowa nie są indywidualnymi dobrami osobistym i nie podlegają ochronie na podstawie kodeksu cywilnego. Przekonywali, że użycie inkryminowanego sformułowania było pomyłką dotyczącą jedynie zapowiedzi filmu, którą telewizja sprostowała i przeprosiła listownie powoda. Przedstawili także oświadczenie zawierające przeprosiny za pomyłkę, jakie w trakcie procesu pojawiło się na stronie internetowej ZDF. Wskazywali też, że telewizja zapobiegła skutkom pomyłki i nie uchyla się od mówienia o odpowiedzialności narodu niemieckiego.

Spór o przeprosiny i zakaz kłamania

Powód uznał  jednak, że takie przeprosiny są nie wystarczające.

W wyroku ogłoszonym w kwietniu 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał się za właściwy do rozstrzygnięcia sprawy na podstawie polskiego prawa. Stwierdził, że dobra osobiste powoda – w postaci jego godności ludzkiej oraz tożsamości  i godności narodowej – zostały naruszone kłamliwym określeniem, fałszującym historię i sugerującym, jakoby to naród polski był sprawcą zbrodni nazistowskich. Nie zasądził jednak przeprosin, albowiem orzekł, że wystarczające jest listowne i internetowe przeproszenie go przez ZDF, i powództwo oddalił.

Karol Tendera odwołał się od tego wyroku. Uznał, że przeprosiny nie są satysfakcjonujące, ponadto w wyroku zabrakło zakazu pisania i wypowiadania tego rodzaju kłamstw w przyszłości.

Do procesu apelacyjnego przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich wnosząc o zmianę wyroku i nakazanie zamieszczenia przez jeden miesiąc przeprosin po polsku i niemiecku na stronie internetowej ZDF, na której pojawiło się twierdzenie o „polskich obozach zagłady Majdanek i Auschwitz”.

Gdzie obraza, tam przepraszanie urażonego

Sąd Apelacyjny w Krakowie 22 grudnia 2016 r. zmienił wyrok sądu pierwszej instancji   nakazał niemieckiej telewizji, by stosownie przeprosiła powoda za „polskie obozy zagłady”. Przeprosiny miały zostać opublikowane na głównej stronie internetowego portalu ZDF i pozostawać tam widoczne przez 30 dni.

Sąd wskazał, że inkryminowane sformułowanie zmienia byłego więźnia z ofiary w sprawcę. Orzekł, iż wartości takie jak godność i tożsamość narodowa mieszczą się w katalogu dóbr osobistych, a w sprawie spełniono wymóg indywidualizacji roszczenia, albowiem powód przebywał w Auschwitz i określenie użyte przez  ZDF musiało go urazić. Sąd stwierdził, że przy naruszeniu dóbr osobistych należy przeprosić konkretną osobę w tym samym medium, w którym do naruszenia doszło. Wcześniejsze ubolewania ZDF i przeprosiny „dla wszystkich osób, które poczuły się urażone na skutek nieuważnego, błędnego i nieprawdziwego określenia” nie były dla powoda wystarczające.

Dzień po wyroku telewizja ZDF przeprosiła publicznie Karola Tenderę za „niepoprawne sformułowanie fałszujące historię polskiego narodu, które insynuuje, że obozy zagłady Auschwitz i Majdanek zostały utworzone i prowadzone przez Polaków”.

Na dole stronie internetowej telewizja opublikowała odnośnik z logiem ZDF i napisem w języku niemieckim „Przeprosiny Karola Tendery”, po kliknięciu którego ukazywał się tekst, a następnie obrazek z przeprosinami. Zdaniem radcy prawnego Lecha Obary, wyrok nie został wykonany należycie. Adwokat Piotr Duber prowadzący kancelarię w Berlinie wezwał ZDF   do jego prawidłowego wykonania.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl