Sąd dyscyplinarny o adwokackiej reklamie w Internecie

4681
(www.play.google.com)

Adwokat nie odpowiada dyscyplinarnie za każde korzystanie z reklamy. Odpowiedzialność taka obejmuje tylko reklamy sprzeczne z prawem publicznym, w tym unijnym, z obowiązkami zawodowymi oraz z zasadami etyki i godnością zawodu, w tym takie, które naruszają wymogi niezależności, godności i uczciwości zawodowej, tajemnicę adwokacką i inne profesjonalne reguły wykonywania tego zawodu zaufania publicznego.

Taką, przełomową w kwestii tzw. reklamy adwokackiej, tezę sformułował Wyższy Sąd Dyscyplinarny w orzeczeniu z 22 października 2016 r., którego uzasadnienie opublikowano na stronie internetowej WSD.

Czy Google AdWords to reklama?

W sprawie, w której to orzeczenie zapadło, rzecznik dyscyplinarny obwinił kobietę-adwokata o przewinienie polegające na skorzystaniu z usługi reklamowej Google AdWords w Internecie, co miało naruszyć zakaz reklamowania określony w § 23 zbioru zasad etyki zawodowej.

Po wpisaniu w wyszukiwarce internetowej Google słowa „adwokat” oraz nazw dwóch miejscowości, na wysokich miejscach listy wyników wyszukiwania pojawiał się wpis dotyczący kancelarii adwokackiej obwinionej o treści m.in.: „Adwokat, nazwa miejscowości, Pomoc Prawna dla Firm i Osób Fizycznych, Reklama, adres strony internetowej kancelarii, numer telefonu, Zapewniamy Dyskrecję, Różne formy rozliczeń, Szeroki zakres usług, Kontakt”.

Sąd dyscyplinarny izby adwokackiej uniewinnił kobietę-adwokata. Uzasadnił to orzeczenie tym, iż okoliczności sprawy nie pozwoliły przypisać jej przewinienia i nie wykazano jej winy. Umieszczenie informacji na stronach internetowych nie było, zdaniem sądu izbowego, złamaniem zakazu reklamy, lecz było dozwolone na podstawie przepisu kodeksu etyki dotyczącego form i zakresu informowania o działalności zawodowej. Ogłoszenie zamieszczone przez obwinioną było jedynie ogólną informacją dla klienta szukającego pomocy prawnej. Sąd uznał, że nie doszło do publikacji zakazanej reklamy, ani do pozyskania klientów w sposób sprzeczny z godnością zawodu, ani też do współdziałania z podmiotami pozyskującymi klientów z naruszeniem prawa lub zasad współżycia społecznego. Sąd doprecyzował, iż adwokaci powinni korzystać z możliwości oferowanych przez Internet „w ramach określonych przez przepisy prawa i zasady etyki wykonywania zawodu adwokata”, zaś „zawsze powstrzymać należy się od publikowania treści wartościujących i ocennych oraz takich, które mogą skojarzyć się z faktami czy zdarzeniami drastycznymi i mogącymi naruszyć godność zawodu adwokata. Takie bowiem informacje są jednoznacznie zakazaną formą reklamy”.

Rzecznik dyscyplinarny odwołał się od tego uniewinnienia do WSD. Twierdził, iż przyjęcie przez sąd izbowy, że korzystanie z pozycjonowania w Google AdWords nie jest reklamą, jest błędne.

Google AdWords to reklama

WSD w tej sprawie, której przedmiot „bez wątpienia stanowi jedno z ważniejszych wyzwań dla systemu deontologicznego adwokatury w chwili obecnej”,  utrzymał uniewinnienie w mocy. Jak wynika z uzasadnienia orzeczenia drugiej instancji,   bynajmniej nie dlatego, iż podzielił pogląd sądu izbowego, że usługa Google AdWords nie jest reklamą.

W świetle przywołanej w orzeczeniu WSD, jedynej w polskim prawie, ustawowej definicji reklamy z ustawy o radiofonii i telewizji z 1992 r., reklamą jest „przekaz handlowy, pochodzący od podmiotu publicznego lub prywatnego, w związku z jego działalnością gospodarczą lub zawodową, zmierzający do promocji sprzedaży lub odpłatnego korzystania z towarów lub usług; reklamą jest także autopromocja”. WSD ocenił, że usługa AdWords to „system pozwalający na wyświetlanie linków sponsorowanych (przekazu zmierzającego do promocji sprzedaży lub odpłatnego korzystania z towarów lub usług) w wynikach Google i na stronach współpracujących w ramach programu Google Ad Sense, a zatem nic innego, jak reklama”.

Czym jest kodeks etyki zawodowej?

Problemem, jaki postawił sobie do rozstrzygnięcia WSD, była wszakże inna kwestia, a mianowicie, czy mimo ujęcia bezwzględnego zakazu korzystania z reklamy w kodeksie etyki zawodowej, zawsze można pociągnąć adwokata do odpowiedzialności dyscyplinarnej za to.

WSD odniósł się do zjawiska jurydyzacji etyki zawodowej. Uznał przypisywanie kodeksowi adwokackiemu cech aktu prawnego w ścisłym rozumieniu oraz przykładanie do niego subsumpcyjnego modelu stosowania prawa za nieprawidłowość. Nie można traktować go jako akt normatywny. Nie ma go w konstytucyjnym katalogu źródeł prawa. Należy raczej do kategorii instrumentów miękkiego prawa (soft law), przybierających postać rekomendacji, zaleceń, które charakteryzuje specyficzny sposób stanowienia w formach samoregulacji instytucji społecznych. WSD stwierdził, iż rolą zbioru zasad etyki nie jest dostarczanie sądowi dyscyplinarnemu gotowej reguły rozstrzygnięcia, ale wskazanie generalnych zasad, jakimi powinien kierować się przy poszukiwaniu takiej reguły w kontekście społecznej roli adwokatów.

Z tego wynika, iż organ orzekający o odpowiedzialności dyscyplinarnej, odczytując normę nakazanego zachowania powinien odwoływać się nie tylko do systemu deontologicznego, ale również do reguł i norm obowiązującego systemu prawnego.

Liberalizm unijnej dyrektywy

W tym kontekście WSD powołał się na dyrektywę unijną dotyczącą usług na rynku wewnętrznym, która zobowiązała państwa UE do zniesienia całkowitych zakazów dotyczących informacji handlowych dostarczanych przez zawody regulowane. Wskazuje ona przy tym, iż owe państwa mają obowiązek zapewnić zgodność tych informacji, odnoszących się zwłaszcza do niezależności, godności i uczciwości zawodowej, a także do tajemnicy zawodowej, z zasadami wykonywania tych profesji w sposób odpowiadający szczególnemu charakterowi każdego z nich. Zasady wykonywania zawodu odnoszące się do informacji handlowych muszą być niedyskryminacyjne, uzasadnione nadrzędnym interesem publicznym i proporcjonalne.

Bezwzględny zakaz reklamy sprzeczny z prawem unijnym

Adwokackie sądy dyscyplinarne muszą tę dyrektywę stosować przy rozstrzyganiu o indywidualnej odpowiedzialności adwokata za korzystanie z reklamy. Wynika z tego również, że kodeks etyki zawodowej nie powinien zawierać  bezwzględnego zakazu reklamy, ponieważ jest on sprzeczny z prawem unijnym. A kodeks taki musi uwzględniać przepisy dyrektywy. Do czasu jego stosownej zmiany przez Naczelną Radę Adwokacką oznacza to obciążanie odpowiedzialnością dyscyplinarną nie za każde posłużenie się reklamą, ale tylko za takie, które jest sprzeczne z obowiązującym prawem publicznym (w tym także unijnym), z ciążącymi na adwokacie obowiązkami zawodowymi oraz z zasadami etyki i godnością tego zawodu w szczególności zaś za takie, które narusza zasady niezależności, godności i uczciwości zawodowej, tajemnicę zawodową i inne reguły wynikające ze szczególnego charakteru profesji adwokackiej. Przy tym sądy dyscyplinarne powinny baczyć, by ich rozstrzygnięcia nie miały charakteru dyskryminacyjnego, były proporcjonalne i uzasadnione nadrzędnym interesem publicznym.

W tej konkretnej sprawie, zdaniem WSD, nie było dowodów świadczących o tym, by obwiniona korzystając z reklamy Google AdWords dopuściła się postępowania sprzecznego z obowiązującym prawem publicznym, z ciążącymi na niej obowiązkami zawodowymi bądź z zasadami etyki i godnością zawodu. Dochodzenie dyscyplinarne i postępowanie przed sądem izbowym koncentrowały się wyłącznie na samym fakcie skorzystania z usługi, tego dotyczył zarzut rzecznika i od niego uniewinniono ją zaskarżonym orzeczeniem, które WSD uznał za zasadne i odpowiadające prawu, choć ze względu na inne okoliczności i argumenty niż przytoczone przez sąd izbowy.

Opracowanie: Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl