Kocur i Wspólnicy w procesie aktora przeciwko teatrowi o dyskryminację

378
Marek Cichucki w serialu „Prawo Agaty” (fot.: www.filmpolski.pl)

Kancelaria Kocur i Wspólnicy reprezentowała pro bono przed sądem pracy aktora Marka Cichuckiego, którego dyrekcja Teatru Nowego w Łodzi zwolniła z pracy, kiedy odmówił udziału w publicznym czytaniu sztuki „Golgota Picnic”.

Aktor domagał się przywrócenia do pracy oraz odszkodowania za dyskryminację – naruszenie wobec niego przez pracodawcę zasady równego traktowania w zatrudnieniu.

Jak poinformował „Rynek Prawniczy” adwokat Jan Kieszczyński z kancelarii Kocur i Wspólnicy, w maju 2016 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia wydał prawomocny wyrok, w którym uwzględnił żądania Marka Cichuckiego. Aktor został przywrócony do pracy w Teatrze Nowym na poprzednich warunkach płacy i pracy. Sąd przyznał mu też ponad 24 tys. zł  odszkodowania za naruszenie przepisów o zakazie dyskryminacji w pracy.

Jak doszło do bezprecedensowego procesu o dyskryminowanie aktora w teatrze?

W łódzkim Teatrze Pinokio 28 czerwca 2014 r. zorganizowano akcję publicznego czytania tekstu sztuki „Golgota Picnic” autorstwa Rodriga Garcii. Miała być protestem przeciw wcześniejszemu odwołaniu spektaklu podczas poznańskiego festiwalu „Malta”. Odwołano go po protestach środowisk katolickich, urażonych bluźnierstwami przedstawienia.

Marek  Cichucki zgłosił się do udziału w proteście, lecz zapoznawszy się z tekstem, przed rozpoczęciem czytania oświadczył zgromadzonej w teatrze widowni, że uważa go za bełkot i wycofuje się z akcji. Następnie dołączył do osób protestujących przeciwko „Golgocie” przed Teatrem Pinokio, w geście sprzeciwu czytających bajki dla dzieci.

Marek Cichucki wyjaśniał, że choć jest wierzący, to postąpił tak z powodów artystycznych i zawodowych. Aktor uważał, że czytanie sztuki „Golgota Picnic” w Teatrze Pinokio było manifestacją, realizatorzy „odfajkowali” akcję, a on zachował się adekwatnie i również zamanifestował.

Jednakże dyrektor Teatru Nowego Zdzisław Jaskuła uznał, że aktor nie miał prawa odmówić udziału w tym spektaklu, skoro wcześniej zgodził się wystąpić. Taka odmowa i przerwanie przedstawienia było naruszeniem zasad etyki zawodowej. Wypowiedział aktorowi umowę o pracę.

Ten wystąpił przeciwko dyrekcji teatru do sądu pracy. Jego sprawę prowadziła pro bono warszawska kancelaria procesowa Kocur i Wspólnicy. Złożyła w jego imieniu odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę i reprezentowała go w całym postępowaniu sądowym. Proces trwało prawie dwa lata. Przesłuchano w nim kilkunastu świadków.

Jak poinformował Jan Kieszczyński, kluczowym zagadnieniem był przebieg samego wręczania wypowiedzenia aktorowi. Marek Cichucki twierdził, że w jego trakcie powiedziano mu, że w Teatrze Nowym nie jest potrzebny „drugi Chazan”. Jego zdaniem, te słowa dowodziły, że prawdziwą przyczyną złożenia mu wypowiedzenia były jego poglądy, a nie powód w nim wskazany, czyli rezygnacja z publicznego czytania „Golgoty Picnic”, którą aktor rzekomo miał naruszyć profesjonalne zasady etyczne. Teatr Nowy zaprzeczał, że takie słowa kiedykolwiek padły.

Sąd przyznał rację Markowi Cichuckiemu. Potwierdził także, że okoliczności złożenia wypowiedzenia świadczyły o tym, że była to bezprawna dyskryminacja i zasądził odszkodowanie dla niego.

Marek Cichucki to aktor teatralny i filmowy. Urodził się w  1961 r. w Suwałkach. W 1985 r. ukończył wydział aktorski szkoły filmowo-teatralnej w Łodzi. Pracował w teatrach warszawskich i łódzkich.

Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl