Radcowie prawni z dystansem do obrony w procesach karnych

132
Plakat promujący zawód radcy prawnego w izbie warszawskiej. Fot.:www.oirpwarszawa.pl

Z nieoficjalnych danych wynika, że na 10 868 radców prawnych uprawnionych do występowania przed sądami jako obrońcy w sprawach karnych, taką wolę zadeklarowało około 1609 – pisze Grażyna J. Leśniak w artykule „Niebiesko na salach sądowych, ale…” opublikowanym w czasopiśmie „Radca Prawny” z marca-kwietnia 2016 r.

rapra

Od 1 lipca 2015 r. radcowie, którzy nie są zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, mogą bronić oskarżonych w sprawach karnych tak samo jak adwokaci.

Oficjalnych  statystyk nie prowadzi ani samorząd radcowski, ani Ministerstwo Sprawiedliwości, są tylko niepełne dane z izb radcowskich, które zbierały deklaracje przy okazji sporządzania dla sądów list radców chętnych do prowadzenia spraw karnych z urzędu.

W najliczniejszej warszawskiej izbie na 3 120 uprawnionych radców taką wolę zadeklarowało 190, w izbie katowickiej – 192, we wrocławskiej – 99, w poznańskiej – 164 na 898  uprawnionych. W izbie białostockiej na 299 uprawnionych do urzędówek zgłosiło się 71, a w szczecińskiej  – 80 na 363. W izbie olsztyńskiej ta proporcja była zdecydowanie wyższa –  na 64 uprawnionych radców chęć występowania przed sądem w charakterze obrońcy wyraziło 37. W Zielonej Górze na 386 ostatecznie zgłosiło się tylko 27.

Jak pisze Grażyna J. Leśniak, obronami karnymi interesują się przeważnie młodzi radcowie, zwłaszcza tuż po aplikacji.

Opracowanie: Ireneusz Walencik

i.walencik@rynekprawniczy.pl