Fiasko projektu transatlantyckiej fuzji firm prawniczych

291

W połowie marca fiaskiem zakończyły się rozmowy o fuzji pomiędzy amerykańską kancelarią Greenberg Traurig  i londyńską Berwin Leighton Paisner. Wiadomość o ich prowadzeniu, ujawniona na początku lutego, zelektryzowała globalną branżę prawniczą, ponieważ są to firmy dobrze znane na rynku. Z oświadczeń stron wynika, że na przeszkodzie porozumieniu stanęły różnice modeli biznesowych, systemów wynagradzania, kultury pracy w obu kancelariach oraz ich ostateczna kalkulacja plusów i minusów ewentualnego połączenia.

Rzecznik Berwin Leighton Paisner podsumował niepowodzenie negocjacji stwierdzeniem, iż „nie było jednego dla obu firm powodu podjęcia decyzji o zakończeniu rozmów”, ale „nie mogły one znaleźć wystarczającej wspólnej płaszczyzny”.

Ta kancelaria ma 850 prawników w 14 biurach w Wlk. Brytanii i innych krajach europejskich oraz w Azji. Połączona struktura liczyłaby ponad 2,5 tys. prawników.

Rozmowy w sprawie połączenia zainicjowała jesienią 2015 r. Berwin Leighton Paisner, licząc, że dzięki niemu jej prawnicy zdobędą rynek amerykański. Dla Greenberg Traurig propozycja wydawała się atrakcyjna ze względu na dużą i cenioną praktykę nieruchomości Berwin Leighton Paisner, która jest również znakiem rozpoznawczym amerykańskiej kancelarii. Jak mówił czasopismu „The American Lawyer” jej globalny szef Richard Rosenbaum połączenie dwóch znaczących praktyk nieruchomości po obu stronach Atlantyku byłoby „przekonujące” i stworzyłoby „wyjątkowo silną” ofertę.

Ponadto fuzja dodałaby Greenberg Traurig mocy w Londynie, gdzie otworzyła ona w 2009 r. biuro, które teraz ma ok. 50 prawników zmagających się z trudnymi warunkami działania na ultrakonkurencyjnym rynku. Już po zakończeniu rozmów Rosenbaum stwierdził, że strategia Greenberg Traurig „oczywiście wymaga wzrostu w Londynie, ale na pewno nie dla samego wzrostu, który mógłby zagrozić naszej kulturze firmowej”. Zakulisowo natomiast przedstawiciele tej kancelarii wskazywali na dostrzegalną słabszą pozycję w City takich praktyk Berwin Leighton Paisner jak M&A, private equity i spory.

W ostatnich dwóch dekadach Greenberg Traurig bardzo się rozwinęła na świecie, uruchomiając od 2012 r. nowe oddziały w Niemczech, Izraelu, Japonii, Polsce i Korei Południowej, przejmując od konkurentów całe zespoły prawników. Planowana fuzja mogłaby być kusząca jako następny i w dodatku duży krok w rozwoju.

Jednak rozmowy o niej ostatecznie zakończyły się porażką, a dociskany przez prasę Rosenbaum opisywał swoją firmę jako „znacznie większą i bardziej zróżnicowaną” ze „znacznie szerszym zakresem priorytetowych praktyk”. W rozmowie z amerykańskim portalem „Daily Business Review” powiedział, że „kultury obu firm były zbyt różne”, opisując Berwin  Leighton Paisner jako „bardziej zbiurokratyzowaną, bardziej tradycyjną i nieco mniej decyzyjną.”

Opracowanie: Ireneusz Walencik
i.walencik@rynekprawniczy.pl